+ Reply to Thread
Page 1 of 5 1 2 3 ... LastLast
Results 1 to 15 of 64

Thread: [FAQ] Almanach Treningu Kobiecego

  1. #1

    [FAQ] Almanach Treningu Kobiecego

    Witam serdecznie Nasze drogie Panie,


    miło mi zaprosić was do pierwszego polskiego tematu, gdzie bez tabu, steku bzdur, wydumanych teorii, prasowego bełkotu, haraczy, tantiem, trendów i mód będziemy rozmawiali o tym jak Kobieta powinna trenować w drodze do swojej własnej sylwetki idealnej.


    Będziemy rozmawiali bez ogródek, odpowiemy sobie na wszystkie nurtujące nas pytania. Ze swojej strony obiecuje że będe odpowiadał kompletnie, serwując zarówno odpowiedzi trafne których tak bardzo potrzebujecie, jak i odpowiedzi trafne, których ani wy ani prasa potoczna nie chce usłyszeć. Królową będzie ta która zrozumie że od początku XX wieku prasa i wszelakie firmy robia wszystko by zbic na was kapital, wyciagnac od was kase, dac wam piec minut radosci, a nastepnie zostawic was luzem ze swiadomoscia ze sprawa sie pogorszy i znow wrocicie do nich zostawic swoje ciezko zarobione pieniadze. Kolko sie zamyka, jojo to twoje drugie imie.


    Trening kobiecy jest sprawa bardzo specyficzna. Czemu specyficzna? Bo oprocz kilku roznic anatomicznych, roznic hormonalnych tak samo jak mezczyzna nalezysz do gatunku Homo Sapiens Sapiens. Nie jestes ani gorsza, ani lepsza. Roznia sie nieznacznie twoje parametry i na plus i na minus w zaleznosci od perspektywy.


    Jak zapewne same zauwazylyscie sa trzy podejscia do treningu kobiet:

    -Szowinistyczne: Kobieta jest gorsza, slabsza, uboga, nedzna, krucha - niech nie smie trenowac jak facet!
    -Tatusiowe: Kobieta jest cudowna, niczym platek rozy, wspaniala, blogoslawiona trzeba o nia dbac i pielegnowac by sie zbytnio nie natrenowala
    -Rózowe: My kobietki mamy swoje klimaty i musimy dodac troche babskosci w postaci rozwego sprzetu, tu wpleciemy taniec, tam pospiewamy, nie zmieni sie nic ale czujnosc zabijemy.

    Jesli szukacie ktorej z tych trzech opcji - tu jej nie znajdziecie. Jakby nie patrzec, kazda z nich z mojego punktu widzenia uwlacza waszej godnosci. Trening jest jeden. Nie ma treningu dla "facetow" i dla "kobietek". Metody sa uniwersalne dopasowywane do jednostki - nie do plci!

    Porozmawiamy o skutecznych rozwiazaniach, zdrowiu, prawdziwe, bezpieczenstwie. O celach jakie powinna sobie stawiac kobieta, o tym jak to realizowac. Co robic, jak robic, czego unikac a na czym sie opierac.

    Poznacie podstawowa zasade tyczaca sie sie wszystkiego - sluchaj swojego organizmu, mysl i dzialaj samodzielnie. Czyli o trzech rzeczach ktore decyduja o sukcesie, a kazdy kto do tej pory staral ci sie pomoc - zabijal je w Tobie.

    Kazda z was, niezaleznie od wieku moze wygladac jak bostwo.

    Chcecie? Serdecznie zapraszam Was do dyskusji.


    Zajmiemy sie min:

    -poprawnym wykonywaniem cwiczen
    -mechanika cwiczen
    -anatomia
    -funkcjonalnoscia
    -progresja
    -metodami treningowymi
    -periodyzacja
    -ideami
    -celami
    -wylapywaniem bledow
    -masa
    -sila
    -wytrzymaloscia
    -dynamika
    -eksplozywnoscia
    -modellingiem
    -oraz wszelakim jak, co, dlaczego?
    -prostowaniem mitów, wszak kobieta+trening mitem stoi


    Zasady sa proste:

    Zadajesz krotkie i zwiezle pytanie, ktore musi zmiescic sie w jednym akapicie. Musi tyczyc sie konkretnego problemu.

    Wszelkie dluzsze pytania - prosze zadawac na forum jako osobny temat.

    Na pytania zadane tutaj - odpowiadam osobiscie.


    Pozdrawiam!
    NAJLEPSZY KONTAKT ZE MNĄ poprzez FB:Konto MNBBC.COM na FB, proszę nie wysyłać forumowych wiadomości PM ani Maili bo dostaje ich ponad 100 dziennie.

    Nowa oferta MNBBC.COM Consulting VIP: Sprawdź Do wyboru także "mały VIP" oraz konsultacje jednorazowe.

    Nie masz konta? Załóż je dziś, to nic nie kosztuje. Powiększ rodzinę Naturalnych Kulturystów i bądź zawsze na bieżąco! Zarejestruj się!

  2. #2
    Moderator os_girl is on a good road os_girl's Avatar
    Join Date
    Aug 2010
    Location
    Pabianice/Łódź/PL
    Posts
    1,507
    No to zacznę ja. Chciałabym, żebyś powiedział coś na temat ćwiczenia wycisk sztangą w leżeniu w odniesieniu do kobiet. Z własnego doświadczenia i obserwacji zawodniczek wiem, że kobiety nawet nie zbliżają sie w osiągach do mężczyzn. Co warunkuje to, że jesteśmy tu znacznie słabsze. Wycisk na klatkę jest jednym z moich mniej ulubionych ćwiczeń. Biorąc pod uwagę moje osiągi tu progres jest najsłabszy i najbardziej mozolny.
    In complete darkness we are all the same, it is only our knowledge and wisdom that separates us,
    don't let your eyes deceive you.

  3. #3
    Quote Originally Posted by os_girl View Post
    No to zacznę ja. Chciałabym, żebyś powiedział coś na temat ćwiczenia wycisk sztangą w leżeniu w odniesieniu do kobiet. Z własnego doświadczenia i obserwacji zawodniczek wiem, że kobiety nawet nie zbliżają sie w osiągach do mężczyzn. Co warunkuje to, że jesteśmy tu znacznie słabsze. Wycisk na klatkę jest jednym z moich mniej ulubionych ćwiczeń. Biorąc pod uwagę moje osiągi tu progres jest najsłabszy i najbardziej mozolny.
    Bardzo fajne zagadnie i od razu startujemy z "grubej rury".

    Ze wzgledu na warunki spoleczne, kulture i zaszla role jaka kobiecie przypisywano w spoleczenstwie, na drodze genetyki ale i czynnosci/sportow/zabaw wykonywanych przez kobiete do okresu dojrzewania niewytrenowana kobieta na starcie ma:

    -nieco mniej wlokien miesniowych w stosunku do mezczyzny
    -mnieja kros-sekcje [przekroj] miesnia niz mezczyzna

    Haslem klucz jest "niewytrenowanie". Typ "malej ksiezniczki" ktora unikala zabaw na podworku, bawila sie lalkami i nie uprawiala zadnego sportu bedzie bardziej pasowal do powyzszego przykladu niz typowa "chlopczyca" ktora latala z kijem, bila chlopakow, grala w siatkowke i miala multum ruchu.

    W okresie dojrzewania nastepuje przyspieszenie rozwoju na skutek zmian hormonalnych. Tutaj Panowie maja troszke wieksze przyspieszenie niz Panie ze wzgledu na wyzszy poziom testosteronu.

    Sila rzeczy - muskulatura dolnego ciala u jednych i u drugich rozwija sie tak samo, jednak u kobiet gorna polowa ciala [tzw. upperbody] jest lekko w regresie. W mysl zasady nieuzywane nie rowizja sie/zanika - a nie jakiegos zmyslnego fatum.

    Gdy wchodzisz na silownie - z pierwszym dniem czar pryska i nie jestes juz "niewytrenowana" - wchodzisz w faze adeptki - by po okresie 3-6 miesiecy przypasowac do kategorii wytrenowanych gdzie definicja podstawowa nie ma miejsca i profile wlokien sie wyrownuja wzgledem uprawianej dyscypliny [w tym wypadku kulturystyki, 3boju itd].

    Czyli mowiac po prostu - po okresie np 6 miesiecy nie ma wymowek w stylu "jestem kobieta". Bo jestes juz zawodnikiem.

    Co mowi nam obecna nauka o treningu dla kobiet w poczatkowych etapach.

    -Miesnie upperbody sa w regresie
    -Jest spora rezerwa i niezrealizowany potencjal
    -Metabolizm i hormony niemal zawsze na poziome uspionym

    Czyli trzy drogi ktore wroza genialny rozwoj.

    Jesli mialby wskazac jedna z niewielu malych roznic miedzy kobieta i mezczyzna w okresie podstawowym to:

    -Mezyzni sprawnie rozwijaja sile w lzejszych zakresach powtorzen 4-8
    -Kobiety doznaja ogromnego przyspieszenia w zakresie 1-5
    -Z meczyznami na poczatku trzeba jak z jajkiem by sie nie zameczyl liczba cwiczen
    -Kobiece ciala sa na glodzie wysilku i wiecej [ale z sensem i glowa], znaczy lepiej

    Patrzac na to z perspektywy popkultury - wspoleczesna kobieta na treningu winna byc bardziej meska niz delikatny facet. Takie zycie. Pamietajmy po wstepnych przebiezkach poczatkujacego - o tym jak trenujemy - decyduje nasze cialo, nie plec.

    Aplikowanie powyzszych zasad jest wazne. Im szybciej wspolczesna kobieta przywroci prawidlowa gospodarke hormonalna i metabolizm na porzadny poziom - tym szybciej znikna wszystkie przywary - dziwnych faldek tluszczowych w nieznosnych lokacjach, slabosci i niemocy, negatywnego reagowania nawet na sladowe ilosci jedzenia itd.

    Co nam serwuje najczesciej prasa i "trenerzy" zwlaszcza z TV ? Lekkie treningi, zabawki z malymi ciezarkami. Cos co nie ma prawa skutecznie zadzialac i w swietle dorobku naukowego tytanow praktyki - trenerow Olimpijskich oraz nie ma PRAWA zadzialac w swietle nauki teoretycznej. Rzadko praktyka pokrywa sie z teoria. To jeden ze znakomitych przykladow.

    Znamy juz podstawe czemu miesnie upperbody rozwiniete sa slabiej. Wiemy czemu czesto dziewczyny maja progres z postepem sily w cwiczenich upperbody.
    Popatrzmy na same lifty [cwiczenia].

    Najbardziej znane trzy zlote cwiczenia:

    Silowy Przysiad tylni ze sztanga
    Silowy Martwy Ciag
    Silowy Wycisk na plaskiej z legdrivem

    Pierwsze dwa cwiczenia angazuja cale cialo. Jedna miesnie walcza z ciezarem, inne miesnie zapieraja postawe, inne stabilizuja cialo, cala reszta jest napieta by nie rozpraszac sily.

    Zapewne trzecie cwiczenie dla wiekszosci z was bedzie nowoscia. Dziewczyny co sa z nami od dawna wiedza o co chodzi. Otoz - klaczyny wycisk na plaskiej jaki wykonuja kulturysci to "bękart" nie cwiczenie. Nie cwiczy calego ciala, znakomita wiekszosc osob nigdy nie bedzie mogla go wykonac bezpiecznie. Na dodatek slabo rozwija sile ogolna. Z perspektywy miesni piersiowych - jedno z mierniejszych cwiczen dla poczatkujacego niezaleznie od plci.

    Cwiczenie ktore napisalem to wycisk na plaskiej z legdrivem - czyli z uzyciem miesni nog. Dzieki temu zabiegowi, cialo ustawiamy w innej pozycji i sprawiamy ze wykonujac pelen wycisk - pracuje kazdy miesien w naszym ciele. A ze Panie nogi maja silne - to ciezar z treningu na trening wrasta, a miesnie upperbody w miedzyczasie rozwijaja sie w lepszym tempie.

    Niezaleznie od plci pamietajmy:

    Najsilniejszym cwiczeniem pod wzgledem ciezaru jest przysiad. Totaj mistrozwie dochodza do ponad 400 kg. Nierzadko progres z treningu na trening to 2,5 -5 kg.

    Drugim najsilniejszym cwiczeniem [chodz zdarzaja sie ludzie o przeciwnych proporcjach] jest martwy ciag. Tutaj progres z treningu na trening takze potrafi wynosic 2,5-5 kg.

    Wycisk z LD jest najslabszym ciezarowo cwiczeniem. Tutaj zaczyna mowic sie do kogos "dzien dobry" gdy przekroczy 200 kg. To powola mniej niz w powyzszych! 1-2,5 kg to naprawde bardzo optymalna sciezka progresu - nawet momentami za wysoka.

    To cwiczenie zawsze optycznie sie wlecze jesli porownujesz je do gigantow [np przysiad]. Na dodatek - jesli cwiczenie wykonujesz bez pracy nog - optymalnosc postepu wynosi z czasem 1 kg w skali tygodnia. 5 razy wolniej niz przysiad!

    Tutaj dochodzi nam kolejny czynnik. Probujesz uzyc pracy nog za pierwszym razem - i w 9 na 10 przypadku lipa. Nie wychodzi - ba, moze byc gorzej niz bez nog. To calkowicie normalne. Gdy twoj brat gral w pilke 24/7 przez cale dziecinstwo - ty robilas cos innego - i nie ma nic w tym zlego! Poprostu inna przeszlosc.
    Koordynacje ruchowa szkoli sie prawidlowym wykonaniem cwiczen. To jest rzecz do nabycia droga treningu - takze nic strasznego.


    Przejdzmy na grunt ludzkiej psychiki.

    Gdy przysiadamy - zazwyczaj mamy stojaki, racka albo kolce na ktore odlozymy sztange gdy padnie na sila. Krzywdy nie ma. W najgorszym przypadku - sztanga "sru" na ziemie, poturla sie po plecach, krzywdy nie bedzie.

    Gdy wykonujemy martwy ciag - sztange albo podniesiesz, albo nie. Jesli podniesiesz i sila zabrakie - upuscisz sztange na ziemie.

    Wyciskanie sztangi ? No tu mamy klops. Nie pojdzie - sztanga leci na klatke. Powoli zejdzie - musisz bolesnie turlac po brzuchu i sciagac z nog. Boli! Spadnie za szybko - polamie zebra. Spadnie i nie zdarzysz przeturlac - udusisz sie - i tu zabawa sie konczy bo mamy denatke.

    Nie znam przypadku zeby ktos zmarl podczas przysiadow czy ciagow. Przypadkow ze ktos zginal podczas wyciskania znam sporo. Jeden osobiscie.

    Jest pewien niepokoj jesli wyciskasz bez sprzetu asekuracyjnego. Tego nie da sie ominac. Sam ze swoim stazem ponad 20 letnim mam opory by isc na calosc jest jakies grube profile nie chronia mojej klatki. To jest jeden z czynnikow limitujacych wasz progress. Polacz to z tym ze poczatkujaca powinna nieco ostrzej dobierac ciezary i juz wychodzi jak na dloni ze postep jest wolniejszy z braku silnych "bodzcow" do wzrostu.


    Na deser zostawiamy sobie sprawe "cialka". Nie jest tajemnica ze pani o wzroscie 170 cm i wadze 60 kg wyglada zupelnie inaczej niz pan o wzroscie 170 i wadze 60 kg. Nie ma zmiluj. Panie z natury statystycznie maja nieco wiecej tluszczyku w strategicznych miejscach - pod wzgledem wagi jest to kosztem rozmiaru muskulatury. I ten czynnik sprawia ze nie mozemy porownywac kobiet do mezczyzn bo to porownanie jest niesprawiedliwe. Mimo ze waga i wzrost sie zgadza to paramatery prawdziwe [tkanka miesniowa, grubosc kosci] sa zupelnie inne w tej samej kategorii wagowej. Jak wezmiesz na to poprawke to kobietki juz tak "licho" nie wygladaja, prawda?

    Roznice z czasem sie niweluja az dojdziemy do etapu ze trenujacy nie jest "plcia" a jednostka z indywidualnymi potrzebami.

    W XXI wieku kirsy spoleczenstwo jest jako takie - w calosci zniewiesciale na potege, roznice sa jeszcze mniejsze niz np 40 lat temu.


    Mam nadzieje ze wyjasnilem nieco zagadnienie. Jak masz dodatkowe pytania - pytaj smialo!
    NAJLEPSZY KONTAKT ZE MNĄ poprzez FB:Konto MNBBC.COM na FB, proszę nie wysyłać forumowych wiadomości PM ani Maili bo dostaje ich ponad 100 dziennie.

    Nowa oferta MNBBC.COM Consulting VIP: Sprawdź Do wyboru także "mały VIP" oraz konsultacje jednorazowe.

    Nie masz konta? Załóż je dziś, to nic nie kosztuje. Powiększ rodzinę Naturalnych Kulturystów i bądź zawsze na bieżąco! Zarejestruj się!

  4. #4
    Senior Member stekat is on a good road stekat's Avatar
    Join Date
    Aug 2010
    Location
    Sucha Beskidzka, PL
    Posts
    448
    Kobiety mają większy kąt Q (??) i szerszą miednicę. Jak to odnosi się do wykonywania przez nie głównych liftów jak i innych ćwiczeń bazujących na ruchu w biodrach??

  5. #5
    Quote Originally Posted by stekat View Post
    Kobiety mają większy kąt Q (??) i szerszą miednicę. Jak to odnosi się do wykonywania przez nie głównych liftów jak i innych ćwiczeń bazujących na ruchu w biodrach??
    Bardzo trafne pytanie. Zgadanienie zahacza o bezpieczenstwo, zdrowie ale i wprowadzanie metod plastycznych i upiekszajacych kobieca aparycje. Nim zaczniemy rozmawiac, upenijmy sie ze wszyscy rozumieja o czym mowimy, gorąca zachecam do przeczytania tego artykułu na stronie głównej:

    http://www.mnbbc.com/content.php/127...owaga-Sylwetki

    Statystycznie u kobiet kat Q [ktory uproscimy do kata jaki powstaje miedzy biodrami a koscia udowa] jest o trzy stopnie wiekszy niz u mezczyzn. Trzy stopnie to niby nic. Ale musimy zdac sobie sprawe z jednego bardzo waznego czynnika. Jest to kat ktory wplywa na podstawe ktore utrzymuje caly ciezar ciala!

    Najprostrze porownanie - stół. Jesli nogi stolu sa prostopadle do podlogi, to stol jest stabilny. Jesli chcemy miec jeszcze bardziej stabilny stol, rozstaw nog poszerzamy pod skosem do podloza i jednoczesnie wstawiamy szczeble by nogi nam sie nie rozjechaly i blat nie zapadl sie do srodka.
    Nie budujemy stolow z nogami skierowanymi do wewnatrz bo zamiast stolu mielibismy fotel na biegunkach, nieslychanie wywrotny i niestabilny!

    Nawet jeslibysmu tego stolu nie dotykali, tylko ustawialiami na nim ciezaru, to stol z nogami skierowanymi do srodka w pewnym momencie runal by na ziemie bo noga by pekla. Cos co nie ma prawa sie zdarzyc jesli nogi bylyby by prostpadle do podlogi. Czemu tak sie dzieje ? Z powodu bardzo duzych naprezen na noge ktora jest pod skosem.

    Ludzie nie maja prostej nogi ale maja skomplikowany staw kolanowy. I tu jest pies pogrzebany - wiekszosc kobiet ma problemy z kolanami. Zaczyna sie od typowych "strzelow w kolanie" lub przyjmuje inna postac - krzywych nog typu X. Koniec jest zawsze ten sam - powazna choroba zwyrodnieniowa i uzaleznienie od srodkow przeciwbolowych na stare lata lub przemieszczenie sie po domu z balkonikiem.

    Co robimy wykonujc cwiczenia na silowni takie jak przysiady, RDle i inne bardzo fajne cwiczenia? Zamieniamy sie w "umowny" stol z nogami, dokladamy sobie ciezar i cwiczymy. Jesli nie wezmiemy pod uwage proporcji naszego ciala, to trening ktory ma nam pomagac - zacznie robic nam krzywde!
    Nazwijmy sprawe po imieniu - cwiczac nieprawidlowo - czyli robiac to w co namawiaja nas mass media i ich niedbala technika - pracujemy nad swoim kalectwem i pogorszeniem apetycznosci waszej sylwetki.

    Jak chcesz uniknac sytuacji "co to jest, tego tu nie bylo, co mi tu wyroslo, chcialam byc tylko jedrniejsza i bardziej sexy a wyrosla mi tu szpetna BUŁA" [cytat prawdziwy] zadbaj o to by cwiczyc zgodnie ze swoja sylwetka.

    Organizm zawsze stara sie ratowac sytuacje. Jesli zmuszasz go do nieprawidlowosci, to bedzie robil wszystko bys nie zrobila sobie krzywdy. Efekt - szkaradny. Jedyna rada - cwicz prawidlowo.

    Co sie stanie jesli bedziesz wykonac swoje cwiczenia jak Angelina, Samanta czy Justyna na fotografiach w prasie? Ze wzgledu na kat Q, od strony zewnetrznej uklad miesniowa szkieletowy bedzie budowal miesien ktory zajmie sie czesciowa chodzby stabilizacja postawy i srodka ciezkosci.

    Konkretnie bedzie budowal z uporem miesnie takie jak:

    -Tensor Fasciae Latae
    -Przednie wlokna miesnia posladkowego bocznego
    -mnoga liczbe malutkich miesni

    Efektem koncowym beda rozbudowa zewnetrznych krancow "bioderek" - czyli poszerzenie sylwetki. I bedzie wygladalo to tragikomicznie - tak jakbys na prosty patyk wcisnela pączka z boku. [Stad panie ktora chca poszerzyc swoje bioderka bo naturalnie maja za mala, powinny stosowac tez nieco inne cwiczenia dodatkowe].

    Czyli lopatologicznie - chcesz sie poprawic - a wizualnie "tyjesz".

    Z drugiej strony wewnetrzna strona uda nie wzmacnia sie. Robi sie dziura - ktora ani nie jest jedrna, ani przyjemna dla oka - najczesciej mamy klasyczy dziurawy "zwis" skory, nierzadko okraszony tluszczykiem.

    Od strony mechanicznej prowadzi to do nadmiernego rozwoju glowy zewnetrznej [lateralnej] miesnia czteroglowego uda i niedostatecznego rozwoju [zaniku] miesnia przysrodkowego czteroglowego uda. Taki zly balans skonczy sie urwaniem rzepki w kolanie. Pamietaj o tym gdy nastepnym razem cos ci strzeli gdy bedziesz kucac! To znak ze nad taka kontuzja pracujesz.

    Wiemy juz co sie dzieje i jak sie dzieje.

    Jak temu zaradzic?

    -Panie powinny przyjmowac szersze rozstawy podczas cwiczen taki jak martwy ciag czy przysiad i unikac pozycji waski. Z technicznego punktu widzenia prosze wybierac optymalne rozstawy typu sumo [wdzieczna nazwa, nieprawdwaz?] a nie "narrow stance".

    -Nalezy zadbac by na kazde cwiczenie ogolne podczas ktorego trenujesz miesnie prostujace staw kolanowy, dodaj jedno lub dwa [jesli wada jest spora] cwiczenia ktore promuja rozwoj glowy vastus medialis. Np prostowanie okrezne na maszynie i krotkie wykroki ze sztangielkami.

    -Unikac waskich rozstawow w cwiczeniach dwunoznych [bilateralnych]


    Nasza liste pt. "czemu mam takie wielkie bioderka, czy jestes az tak gruba" mozemy poszerzyc o kolejna pozycje [4]:

    1. Masz za duzo tkanki tluszczowej w calym ciele, zredukuj sie to bioderko zniknie

    2. Masz zly aktualny profil hormonalny, tluszczyk ze wzgledu na twoje bledy zywieniowe/life stylowe nadzwyczaj mocno ulokowuje sie w faldce biodrowej

    3. Jestes zachudona i zabiedzona, zacznij jesc, a cale cialo sie ujedrni i nie beda wystawaly kosci. Bedziesz dzieki temu wygladac i duzo szczuplej ale przedewszystkim zdrowiej niz na rozmiarze zero.

    4. To co ci wystaje to nie tluszcz, ale nadmiernie rozbudowany miesien tylko lekko przykryty tluszczykiem. Dopasuj trening pod siebie, popraw sylwetke, to zaniknie, przy okazji naprawiajac inne kwiatki wizualne w twoim organizmie.
    NAJLEPSZY KONTAKT ZE MNĄ poprzez FB:Konto MNBBC.COM na FB, proszę nie wysyłać forumowych wiadomości PM ani Maili bo dostaje ich ponad 100 dziennie.

    Nowa oferta MNBBC.COM Consulting VIP: Sprawdź Do wyboru także "mały VIP" oraz konsultacje jednorazowe.

    Nie masz konta? Załóż je dziś, to nic nie kosztuje. Powiększ rodzinę Naturalnych Kulturystów i bądź zawsze na bieżąco! Zarejestruj się!

  6. #6
    Senior Member engine is on a good road engine's Avatar
    Join Date
    Sep 2010
    Location
    Poland, Warsaw
    Posts
    902
    Nie ukrywam, że nie jestem kobietą... ale mam pytanie odnoszące się do treningu kobiet

    Jak nieraz podkreślasz - ciężkie ćwiczenia (np. przysiad) są "napędzaczem masy" między innymi poprzez mobilizację organizmu do produkcji hormonów odpowiadających za przyrost masy.

    1. Czy takie "zastrzyki" hormonów (które organizm robi sobie przy każdym treningu) mogą mieć niebezpieczny wpływ np. na płodność kobiet?
    2. Czy są okresy w życiu kobiety (np. okres czasu, kiedy para stara się o dziecko), kiedy należy wziąć ten czynnik pod uwagę na treningach?
    3. (Przy okazji jeszcze jedno mi się nasunęło.) Czy w wieku przed 18 rokiem życia istnieje granica intensywności treningów kobiet, której nie należy przekraczać właśnie ze względów hormonalnych?

    Jako że z moją żoną będziemy niedługo chcieli powiększyć naszą rodzinkę - jest to dla nas pytanie bardzo ważne.
    Last edited by engine; January 18th, 2011 at 08:08.
    Nie rezygnuj nigdy z marzeń, które wymagają czasu...
    Czas i tak upłynie.

  7. #7
    Quote Originally Posted by engine View Post
    Nie ukrywam, że nie jestem kobietą... ale mam pytanie odnoszące się do treningu kobiet

    Jak nieraz podkreślasz - ciężkie ćwiczenia (np. przysiad) są "napędzaczem masy" między innymi poprzez mobilizację organizmu do produkcji hormonów odpowiadających za przyrost masy.

    1. Czy takie "zastrzyki" hormonów (które organizm robi sobie przy każdym treningu) mogą mieć niebezpieczny wpływ np. na płodność kobiet?
    2. Czy są okresy w życiu kobiety (np. okres czasu, kiedy para stara się o dziecko), kiedy należy wziąć ten czynnik pod uwagę na treningach?
    3. (Przy okazji jeszcze jedno mi się nasunęło.) Czy w wieku przed 18 rokiem życia istnieje granica intensywności treningów kobiet, której nie należy przekraczać właśnie ze względów hormonalnych?

    Jako że z moją żoną będziemy niedługo chcieli powiększyć naszą rodzinkę - jest to dla nas pytanie bardzo ważne.
    Bardzo ciekawe pytania.

    1. Nie ma takiej obawy. Jest zupelnie na odwrot. Kazdy czlowiek ma swoje indywidualna gospodarke hormonalna podstawowa i ta ktora ma ze wzgledu na swoj styl zycia. Polecam zapoznac sie z naszym pierwszym artykulem dla kobiet.
    W trakcie dnia - kazdy czlowiek, a nie zapominajmy ze kobieta przedewszystkim jest czlowiekiem a nie jakims "podgatunkiem" jak czesto probuje nam sie insynuowac w prasie mimo XXI wieku - kazdy czlowiek w ciagu dnia ma szereg szczytow hormonalnych. W zaleznosci od rodzaju homonu - peakow moze byc od jednego do kilkunastu.

    Do tego dochodza wszelakie szczyty zwiazane z przyjmowaniem pokarmow, stresem, czynnosciami wykonywanymi itd.

    Natura wyposazyla nas w jeszcze jeden, bardzo istotny peak - szczyt ze wzgledu na wysilek. Czlowiek - niezaleznie od plci, zostal stworzony do aktywnosci fizycznej. Ewoluowalismy i przetrwalismy dzieki walce i adaptacji. Idealy piekna sylwetek zarowno zenskich jak i meskich to tylwetki osob aktywnych. Np. klaty silaczy czy posladki sprinterek. Jesli chcemy sprostac ideaowi piekna, symetrii i wdzieku - nie ma zmiluj, musimy wprowadzic aktywnosc fizyczna do naszej rutyny.

    Nie oszukujmy sie takze - cos co dla wspolczesnego czlowieka jest "wyzwaniem" - jeden trening 3-4 razy w tygodniu w gruncie rzeczy dla naszego organizmu to jest pryszcz. Jeszcze do niedawna wszyscy od switu do zmierzchu pracowali fizycznie, nierzadko ciężej niz na silowni - zyli i bardzo dobrze wygladali. Takze - nie ma tu rewolucji. Trenowanie to przyjemne minimum tego co moezmy ofiarowac swojemu cialu.

    Mowiac "peak" czyli szczyt - mamy na mysli chwilowy wzrost. Jest to mikrozjawisko! Nie ma to nic wspolnego z ilosciami jakie znamy z hormonow od innej strony - strzykawki/pigulki.

    Zagadnienie jest usiane takimi wielkimi mitami ze kazda fachowa ksiazka naukowa zaczyna sie od rozwiania mitu na temat hormonow i kobiet. Powtorzmy zatem jeszcze raz - trening fizyczny i pozytywne zmiane hormonalne jakie wywoluje nie powoduja defiminizacji kobiety. Powoduja poprawne przesmiany materii, zwalczanie osteoporozy, poprawe cery, poprawe cykli menstruacyjnych, sily, witalnosci i libido. Cialo jedrnieje, posladki i biust sie podnosza, tluszczyk sie pali.

    Moze dodam rzecz uszypliwa. Nietrenujacy, jak i ogolnie ludzie bez aktywnosci dziennej - nie zdaje sobie sprawy jak fatalnie wygladaja nim nie pojda potrenowac. Po paru miesiacach treningow gdy kobieta popatrzy na swoje stare zdiecie [chocby nie wiem za jak piekna sie wczesniej uwazala] zawsze stwierdza ze na tej fotografii wyglada fatalnie - "jak ja moglam tak wygladac". W kazdym z nam drzemie potezny potencjaj rozwojowy. Niestety - jesli natura nam cos dala - a my nie robimy z tym nic, to potencjal sie zmarnuje a nasza uroda bardzo szybko przeminie. W okolicach 30stki wdziek mlodosci mija jesli wolimy kanape od trenowania.

    2. Zawsze gdy trenujemy, trenujemy tak by uwzglednic nasze mozliwosci dietetyczne i regeneracyjne. Hormony sa tutaj tylko tlem. Nie sa w stanie spowodowac krzywdy. Nie ma takiej szansy, za slabe bodzce by ich cien chocby wchodzil w gre. Takze spokojnie.

    Odnosnie jednak diety i regeneracji musimy pamietac ze musi zabezpieczac nasze indywidualne potrzeby. Nie ma nic lepszego dla kobiety niz rozpoczac zdrowa diete i porzadne treningi by przygotowac sie do ciazy. Wzmocnimy miesnie, ktore beda blogoslawienstwem gdy dzien w dzien bedziesz musiala nosic coraz ciezszy i ciezszy brzuszek.

    Kazdy z nas w swoim zyciu poznal wiele pan w ciazy. Im blizej rozwiazania tym wiekszy horror z bolami kregoslupa. Niestety - ale jest to problem na rzyczenie. Jesli sie nie uzywa swojego ciala - to ten horror drogie panie sprowadzaja same na siebie. Ale to tylko jedna rzecz. trenowanie ulatwia porod, jest krotszy i mniej problemowy. Napomkne tylko ze czasem w trakcie porodu potrafi przytrafic sie lopotliwe rozerwanie - tego tez da sie uniknac - wystarczy trenowac i wzacniac cialo - a operacja plastyczna nie bedzie konieczna. Od strony miesniowej - same plusy.

    Od strony diety - nie ma nic zdrowszego niz zbilansowana dieta ktora zapewnia organizmowi wszystkie niezbedne skladniki. Uzupelnienie niedoborow nie trwa piec minut -a wiekszosc Pan zdaje sie tak mysli i wprowadza diete dopiero w trakcie ciazy. A to juz jest mustarda po obiedzie - kosztem niestety zdrowia i przyszlosci dziecka. Jest to NIEODPOWIEDZIALNE. Jesli mozemy zapewnic sobie szczupla sylwetke, uroda, sile, zdrowie i na dodatek zapewnic to wlasnemu dziecku, a przy tym jesc bardzo smacznie i roznorodnie [to mit ze zdrowa dieta jest do niczego lub polega na produktach light - a fe] to czemu tego nie robic?

    Pamietajmy - bardzo duzy odsetek pan po porodzie nie wraca juz do dawnej sylwetki. Wszystkie panie ktore aktywnie cwiczyly przed zajciem w ciaze [nie mowie tu o zabawie z rozowa sztangielka, tylko o prawdziwym trenowaniu] zawsze wracaja do sylwetki i to bardzo szybko. Inny metabolizm, inne nawyki, inne podejscie do zycia i siebie samej.

    Natomiast odnosnie intensywnosi trenignowej - zawsze dopasowujemy ja pod siebie. Ale to szybko sie zemsci - jak bedziesz trenowala za mocno - progres sam zdechnie po paru tygodniach - wiec zagadka "ile moge" szybko sie sama rozwiaze i w naturalny sposob dopasujesz intensywnosc pod siebie. Tyle ze nie oszukujmy sie - wiekszosc osob sie obija na treningach. Jesli z czyms mielibysmy na tym portalu walczyc to z lenistwem a nie nadgorliwoscia.

    3. Dokladnie to samo co wyzej. Im wiecej tym lepiej, nie przekreczajac granicy wlasnych mozliwosci regeneracyjnych. Organizm odrazu nam powie jesli robimy cos za duzo. To przychodzi kolejny mit pt. "Nie cwicz bo nie urosniesz", "Nie cwicz bo ci biust nie urosnie", "Nie cwicz bo bedziesz krzywa". Dobry trening, prawidlowa technika i dieta - to gwarant zdrowia, pelnego wzrostu i budowania idealnej sylwetki na cale zycie. W XXI wieku mamy plage "niedorosnietych" kobiet z powodu braku aktynosci i nedznego jedzenia.
    Ale co prawda to prawda- jesli bedzie sie cwiczyc jak przyslowiowy baran - czyli ze zla technika, uzywajac "technik i konceptow sterydowych" i zla dieta - i bedziemy to powtarzac przez pare lat z uporem maniaka [czas jest wazny] to zrobimy sobie krzywde.


    Gratuluje powaznej decyzji!
    NAJLEPSZY KONTAKT ZE MNĄ poprzez FB:Konto MNBBC.COM na FB, proszę nie wysyłać forumowych wiadomości PM ani Maili bo dostaje ich ponad 100 dziennie.

    Nowa oferta MNBBC.COM Consulting VIP: Sprawdź Do wyboru także "mały VIP" oraz konsultacje jednorazowe.

    Nie masz konta? Załóż je dziś, to nic nie kosztuje. Powiększ rodzinę Naturalnych Kulturystów i bądź zawsze na bieżąco! Zarejestruj się!

  8. #8
    Senior Member mmooonia is on a good road mmooonia's Avatar
    Join Date
    Aug 2010
    Location
    Wroclaw :-)
    Posts
    1,034
    To jak już jesteśmy przy temacie ciąży to ja zapytam. Jak wygląda kwestia trenowania będąc w ciąży ? Jakie ćwiczenia kategorycznie trzeba odpuszczać, czy można bazować tylko na dużo mniejszych ciężarach? Chodzi mi oczywiście o sytuację kiedy nic nie jest zagrożone, ciąża przebiega bezproblemowo itp. Do którego momentu można chodzić na siłownię i co należy odpuszczać w kolejnych etapach

    Tak mnie to ciekawi.. ale spokojnie

  9. #9
    Quote Originally Posted by mmooonia View Post
    To jak już jesteśmy przy temacie ciąży to ja zapytam. Jak wygląda kwestia trenowania będąc w ciąży ? Jakie ćwiczenia kategorycznie trzeba odpuszczać, czy można bazować tylko na dużo mniejszych ciężarach? Chodzi mi oczywiście o sytuację kiedy nic nie jest zagrożone, ciąża przebiega bezproblemowo itp. Do którego momentu można chodzić na siłownię i co należy odpuszczać w kolejnych etapach

    Tak mnie to ciekawi.. ale spokojnie
    Tu znow trafiamy na kolejny mit. Z ktorym musimy sie rozprawic. Ale przewidzielismy to od samego poczatku.

    Na wstepie jedna wazna rzecz. Jest ciaza to i potrzebny dobry lekarz ktory dba o twoje prowadzenie. Te 9 miesiecy to bardzo wazny okres - nie zlo koniecznie - decyduje o zdrowiu i zyciu nowego czlowieka ale i mamy. Jesli trzeba 5 minut dluzej poszukac fachowca - bedzie to dobrze spedzony czas.

    Ponadto - lekarz musi dokladnie znac twoja diete i charakterystyke treningow. Jesli nie ma pojecia o czym "mowisz" - zmien lekarza. Nie oznacza to ze jest to zly lekarz - oznacza ze nie ma doswiadczenia z kobietami trenujacymi. Mimo ze ma dobre checi - moze to stanowic zagrozenie dla ciazy. 5 min szukania dluzej nie sprawi problemu. Ten marny wysilek w porownaniu do ryzyka choroby dziecka [pal licho koszty leczenia! zdrowie najwazniejsze] to jest nic.
    Zaznaczam powyzsze, bo panuje moda na prywatne prowadzenie ciazy - gdzie lekarzowi sie placi - moze sie zdarzyc ze trafisz na pana/pania ktory nie przyzna sie ze nie ma pojecia co robic, bo "pieniazki leca".

    Odnosnie treningow.

    W pierwszym trymestrze - nie oszukujmy sie, wiekszosc z pan dopiero w jego polowie lub na koniec zauwazy ze jest w ciazy. Im blizej konca - tym kategorycznie trzeba wyzbyc sie cwiczen w ktorych istenieje cien szansy na hiperekstensje grzbietu lub w ktorych wykonujemy fleksje miesni brzucha. Czyli wyprosty z opadu, brzuszki, spiecia - out z planu definitywnie.

    Dowiadujac sie o wesolej nowinie - wykreslamy z programu na najblizsze 9 miesiecy - wszystkie agresywne metody progresowe. Clustry, dopalenia, mdsy, down racki itd - calkowicie odpadaja.

    Przesuwamy granice obciazen. Na zimne dmuchajac - nie wchodzilbym na ciezary wieksze niz 75% maxa dla danej strefy powtorzen. Oczywiscie prawdziwe upadki nie wchodza w gre - w najgorszym wypadku 2-3 powtorzenia od upadku przerywamy.
    By bylo zabawniej - taka eliminacja metod upadkowych, wysilku maksymalnego - to nic innego jak dominacja metody wysilku powtorzonego bezupadkowego - czyli czegos co rzadko sie stosuje - wiec progress bedzie.

    Dobierajac cwiczenia na okres ciazy - nie dobieramy cwiczen ktorych nie znamy - w trosce o rdzen [miesnie brzucha/prostowniki]. Pociecha najwazniejsza i ma miec tam spokoj

    Nie wykonujemy glebokich zejsc przy MCkach i przysiadach. Nie dochodzimy do rownoleglosci. Czyli plytkie przysiady, wykroki, stepy ok. Full aquat - nie.

    Uwaga na maszyny - nie cwiczylas nigdy na maszynie - wiec jesli teraz myslisz ze bedzie bezpieczniej sie na nie przesiasc - to jest to fatalny pomysl. Uczenie sie nowej motoryki w trakcie ciazy to wiele podejsc i wyginania sie ciala nim zrozumiemy ruch - kategoryczne nie.
    W trakcie ciazy ze wzgledu na zmieniony profil hormonalny [nasze cialo musi sie wkoncu rozrastac zgodnie ze wzrostem dziecka] nasze stawy sa bardziej "miekkie". testowanie nowej maszyny/cwiczen i nowych obciazen to ryzyko niepotrzebne.

    Cwiczenia eksplozywne takie jak rwania, pushpressy itd odpadaja.

    W drugim trymestrze musimy miec wprowadzone powyzsze zasady. Eliminowalbym cwiczenia wymagajace pracy z ramionami do gory.

    W trzecim trymestrze - bardzo lekkie treningi. Ale nadal treningi - nie rozowa sztangielka.

    I uwaga - statystycznie podczas treningu kontuzje lapie mama, nie dziecko. Drogie Panie pamietajmy - brzuszek zmienia motoryke ruchu. Lepiej malucha przywitac bez gipsu na rece czy nodze

    Koncowka ciazy jest bardzo indywidualna i tu roznie bywa. Decyzyjna osoba jest lekarz i twoj organizm. Stad - DOBIERZ DOBRZE LEKARZA by rozumial co robisz.
    NAJLEPSZY KONTAKT ZE MNĄ poprzez FB:Konto MNBBC.COM na FB, proszę nie wysyłać forumowych wiadomości PM ani Maili bo dostaje ich ponad 100 dziennie.

    Nowa oferta MNBBC.COM Consulting VIP: Sprawdź Do wyboru także "mały VIP" oraz konsultacje jednorazowe.

    Nie masz konta? Załóż je dziś, to nic nie kosztuje. Powiększ rodzinę Naturalnych Kulturystów i bądź zawsze na bieżąco! Zarejestruj się!

  10. #10
    Senior Member stekat is on a good road stekat's Avatar
    Join Date
    Aug 2010
    Location
    Sucha Beskidzka, PL
    Posts
    448
    ponoć obalamy mity więc...
    Kształtne, jędrne pośladki i piersi a mięśnie, których kobiety boją się jak ognia - unikają ćwiczeń z obciążeniem większym niż podstawowe maszyn i orbitreków w obawie przed wyglądem kulturystek z magazynów i mediów z przekonaniem, że po miesiącu używania sztangi będą takie jak te panie wagi ciężkiej.
    Proszę o parę słów na ten temat, by zniknęło przekonanie, że ćwiczenia klatki zamieniają piersi w mięśnie piersiowe, a ćwiczenia pośladków poszerzają biodra
    Last edited by stekat; February 8th, 2011 at 19:36.

  11. #11
    Quote Originally Posted by stekat View Post
    ponoć obalamy mity więc...
    Kształtne, jędrne pośladki i piersi a mięśnie, których kobiety boją się jak ognia - unikają ćwiczeń z obciążeniem większym niż podstawowe maszyn i orbitreków w obawie przed wyglądem kulturystek z magazynów i mediów z przekonaniem, że po miesiącu używania sztangi będą takie jak te panie wagi ciężkiej.
    Proszę o parę słów na ten temat, by zniknęło przekonanie, że ćwiczenia klatki zamieniają piersi w mięśnie piersiowe, a ćwiczenia pośladków poszerzają biodra
    Sylwetke zawodnicza uzyskuje sie po wielu wielu latach ciezkich treningow. Jedna osoba na milion dozna tego "zaszczytu" i zbuduje sie tak by wyjsc na kulturystyczna scene czolowych federacji. A tam wymagania sa surowe - jesli chcesz cokolwiek znaczyc - musisz pokazac miesnie i tylko miesnie. A to oznacza ze diuretyki ida w ruch i sciagana jest cala woda. Wizualnie dochodzi sie do wrazenia ze dana osoba ma tylko cieniutka skorke i ogromne miesnie.

    Oczywiscie przed zawodami zawodowa kulturystka siega po hardcorowe hormonalne spalacze. A one popiela tluszcz zgodnie z dzialaniem hormonu tarczycy jaki wsiebie wstrzykuje/polyka. Efektem tego jest calosciowe palenie tkanki tluszczowej - biust i posladki znikaja w oczach. To jest armagedon nie redukcja.

    Caly rok zawodniczka trenuje "suplementujac" sie sterydami ktore robia wszystko by trwale zmienic jej profil hormonalny na bardziej meski. Defiminizuja sie na zyczenie byle tylko zdobyc nieco wiecej masy miesniowej. Zmienia sie szczeka, preferowane lokacje tkanki tluszczowej ulegaja przemieszczeniu itd.

    Wszystkie fotografie z jakimi sie zetknelas do tej pory to fotografie czolowych federacji. Nie na darmo nazywa sie je federacjami sterdydowymi - gdyz procz losowego "lapania idoty roku" nie sprawdza sie tam zawodnikow pod katem dopingu. Efekt jest jasny - "kazdy/kazda bierze". Nie sugeruj sie wygladem takich osob. To zywa reklama farmakologii patologicznej a nie zdrowej naturalnej sylwetki.

    Jesli nie lykasz hardcorowej chemii, nie bierzesz sterydow - nie ingerujesz w swoj profil hormonalny. Jesli zbudujesz mase miesniowa - idzie ona pod tluszcz. Tluszcz zostaje chyba ze go spalisz na drodze redukcji tluszczu. Jesli nie bierzesz hormonow z zewnatrz - nie musisz obawiac sie defiminizacji bo takie zjawisko nigdy nie bedzie mialo miejsca.

    Natomiast zagadnienie ze cwiczysz jedno a rosnie drugie - tyczy sie tylko tego ze nie cwiczysz poprawnie. Kazde cwiczenie nalezy wykonywac technicznie. Jesli cwiczysz jak fajtlapa - cialo lata na wszystkie strony - nie dziw sie ze rosniesz inaczej niz chcesz i ze zamiast posladkow rosna biodra. Nie dajesz posladkom pracowac - to nie urosna.

    To powod by nauczyc sie techniki - nie by zaprzestac cwiczenia.
    Last edited by Puma; February 15th, 2011 at 17:00.
    NAJLEPSZY KONTAKT ZE MNĄ poprzez FB:Konto MNBBC.COM na FB, proszę nie wysyłać forumowych wiadomości PM ani Maili bo dostaje ich ponad 100 dziennie.

    Nowa oferta MNBBC.COM Consulting VIP: Sprawdź Do wyboru także "mały VIP" oraz konsultacje jednorazowe.

    Nie masz konta? Załóż je dziś, to nic nie kosztuje. Powiększ rodzinę Naturalnych Kulturystów i bądź zawsze na bieżąco! Zarejestruj się!

  12. #12
    Senior Member mmooonia is on a good road mmooonia's Avatar
    Join Date
    Aug 2010
    Location
    Wroclaw :-)
    Posts
    1,034
    Jak wyglada sprawa ciezkiego treningu silowego przy sklonnosci do zylakow czy tez ewentualnego posiadania juz zylakow? Czy ciezki trening moze byc przyczyna ich powstania, czy moze przeciwnie - pomaga?

  13. #13
    Quote Originally Posted by mmooonia View Post
    Jak wyglada sprawa ciezkiego treningu silowego przy sklonnosci do zylakow czy tez ewentualnego posiadania juz zylakow? Czy ciezki trening moze byc przyczyna ich powstania, czy moze przeciwnie - pomaga?
    Uscislijmy - o ktorych zylakach mowimy? Potocznym terminem zylaki - powszechnie nazywa sie kilka zespolow chorobowych, na samej silowni to ma takze inne znaczenie. Okresl dokladnie o co chodzi to z przyjemnscia wyjasnie - bo sa to BARDZO ciekawe zagadnienia i BARDZO wazne.
    Last edited by Puma; March 3rd, 2011 at 11:17.
    NAJLEPSZY KONTAKT ZE MNĄ poprzez FB:Konto MNBBC.COM na FB, proszę nie wysyłać forumowych wiadomości PM ani Maili bo dostaje ich ponad 100 dziennie.

    Nowa oferta MNBBC.COM Consulting VIP: Sprawdź Do wyboru także "mały VIP" oraz konsultacje jednorazowe.

    Nie masz konta? Załóż je dziś, to nic nie kosztuje. Powiększ rodzinę Naturalnych Kulturystów i bądź zawsze na bieżąco! Zarejestruj się!

  14. #14
    Senior Member mmooonia is on a good road mmooonia's Avatar
    Join Date
    Aug 2010
    Location
    Wroclaw :-)
    Posts
    1,034
    Chodzi mi o zylaki na nogach.

  15. #15
    Quote Originally Posted by mmooonia View Post
    Chodzi mi o zylaki na nogach.
    Trening silowy i aktywnosc fizyczna jest najlepszym mozliwym lekarstwem i porfilaktyka na zylaki konczyn dolnych. Zylaki powstaja najczesciej od siedzacego uciskowego trybu dziennego, stojacego [takze uciskowego, ale malo mobilnego] trybu dziennego i w wyniku indywidualnych chorob danej osoby. Im mniej sie ruszamy - tym wiecej czasu spedzamy w sytuacjach ucisku nog i bezruchu - co nie sprzyja prawidlowej cyrkulacji krwi i tak niestety rodza sie zylaki. Brak bodzca "pompujacego" noge jest tu praprzyczyna.

    Trening silowy jest genialnym narzedziem gdyz sam z siebie funduje najmocniejsze naturalne pompy nozne - przysiad, wspiecia na palce, cwiczenia eksplozywne takie jak Rwania, podrzuty, wszelakie cwiczenia gdzie stopy za wyzej niz biodra [np laweczka skosna] - wszystko to sprzyja mocnej, zdrowej cyrkulacji krwi. Treningi mozna dobrac pod kazdy wiek i staz, takze nie ma obaw ze jakas Pani moze byc za slaba na taka kuracje.

    Dobrym dodatkiem jest spedzanie przynajmniej 30 minut dziennie w pozycji uniesionych nog - by krew mogla spokojnie splynac. Mozna to robic tuz przed pojsciem spac, lub w trakcie ogladania telewizji.

    Jesli jestesmy skazani na 8h w bezruchu - pamietajmy - co 45 minut nalezy wstac i rozruszac nogi. Jesli problem silnie doskwiera - proponuje tuz pod biurkiem ustawic sobie subtelna podpore [maly taboret, kartonik...] i co jakis czas wykonywac ruch pompujacy stopa.
    NAJLEPSZY KONTAKT ZE MNĄ poprzez FB:Konto MNBBC.COM na FB, proszę nie wysyłać forumowych wiadomości PM ani Maili bo dostaje ich ponad 100 dziennie.

    Nowa oferta MNBBC.COM Consulting VIP: Sprawdź Do wyboru także "mały VIP" oraz konsultacje jednorazowe.

    Nie masz konta? Załóż je dziś, to nic nie kosztuje. Powiększ rodzinę Naturalnych Kulturystów i bądź zawsze na bieżąco! Zarejestruj się!

+ Reply to Thread

Posting Permissions

  • You may not post new threads
  • You may not post replies
  • You may not post attachments
  • You may not edit your posts