+ Reply to Thread
Page 2 of 5 FirstFirst 1 2 3 4 ... LastLast
Results 16 to 30 of 64

Thread: [FAQ] Almanach Treningu Kobiecego

  1. #16
    Administrator of Polish Division RION is on a good road RION's Avatar
    Join Date
    Aug 2010
    Posts
    5,633
    a to ciągnąc temat , czy kobiecie ( mężczyźnie ), którzy posiadają już żylaki aktywny trening fizyczny nie spowoduje ich powiększenia? czy ma to tylko działania prozdrowotne?
    Nie masz konta ? Zarejestruj się za darmo TUTAJ

    Nowa oferta MNBBC.COM Consulting VIP: Sprawdź !

  2. #17
    Quote Originally Posted by RION View Post
    a to ciągnąc temat , czy kobiecie ( mężczyźnie ), którzy posiadają już żylaki aktywny trening fizyczny nie spowoduje ich powiększenia? czy ma to tylko działania prozdrowotne?
    Wlasnie dlatego ten temat jest taki ciekawy. Juz tlumacze.

    Kiedy pojawi sie realny problem zylakow - nalezy udac sie do lekarza by dokladnie Ciebie zbadal. Nigdy nie wiadomo co tam siedzi i czy aby napewno problem jest "bagatelny". W dalszej perspektywie zawsze dochodzi do problemow z zastawkami, nawracaniem krwi a z czasem moze dojsc do zakrzepow. Kiedys bylo to rzadkie - ale dzisiaj - kiedy wiekszosc [zwlaszcza mlodych] Pan stosuje antykoncepcje hormonalna - problem krzepliwosci krwi jest BARDZO BARDZO czesty. Takie polaczenia jest juz niebiezpieczne - i mowimy tutaj o zagrozeniu zycia. Jesli czujemy ze od pewnego czasu/dni nogi solidnie puchna, pojawiaja sie dziwnie uciski to pod zadnym pozorem:

    -NIE robimy goracej kapieli
    -NIE robimy masazu
    -NIE idziemy na silownie

    Trzy powyzsze moga doprowadzic do urwania sie "gluta" i zejscia. W razie "W" jak pojdziemy do lekarza to skonczy sie na niegroznym czasowym lykaniu tabletek lub serii zastrzykow [nie bola, bez obaw]. Tu bezapelacyjnie lekarz.

    Jesli problem jest lekki - radzac tak jak radzilbym swojej siostrze - isc do lekarza by ocenil - w 99% przypadkow wrecz nakarze aktywnosc. Na zimne dmuchac, "doktory" nie straszne - wiec bez obaw [czesto o tym wspominam bo nasz portal stara sie dobitnie edukowac czytelnikow o potrzebie badania swojego zdrowia].

    Jesli otrzymamy zgode lekarza - to silownia nam pomoze. Nic sie nie powiekszy - pierwsze seria przysiadow zrobi takie "tornado" w cyrkulacji krwi ze zaczniesz zalowac lat w ktorych nie przysialedalas/les - bo uznasz je za zmarnowane.
    NAJLEPSZY KONTAKT ZE MNĄ poprzez FB:Konto MNBBC.COM na FB, proszę nie wysyłać forumowych wiadomości PM ani Maili bo dostaje ich ponad 100 dziennie.

    Nowa oferta MNBBC.COM Consulting VIP: Sprawdź Do wyboru także "mały VIP" oraz konsultacje jednorazowe.

    Nie masz konta? Załóż je dziś, to nic nie kosztuje. Powiększ rodzinę Naturalnych Kulturystów i bądź zawsze na bieżąco! Zarejestruj się!

  3. #18
    Senior Member yoyo1978 is on a good road yoyo1978's Avatar
    Join Date
    Aug 2010
    Location
    PL
    Posts
    2,880
    To ja zadam pytanie w imieniu kolezanki.
    Sa pewne typy kobiet, ktore za nic w swiecie nie dadza sie namowic na silownie - probowalam, nie dalo rady W zwiazku z tym, ze jednak chcialaby wykonywac cwiczenia ukierunkowane na spalanie tkanki tluszczowej - w mysl zasady: lepiej cwiczyc cos niz nie cwiczyc wcale - jakie systemy energetyczne bys w tej sytuacji polecil? Chodzi dokladnie o to jaki rodzaj np. jakies treningi metaboliczne do wykonania w domu bez sprzetu lub cardio, interwaly itd... Czy moglbys opisac w jaki sposob, jak czesto i z jaka progresja nalezy wykonywac takie "treningi" by (oczywiscie trzymajac odpowiednia diete) podkrecic metabolizm i zaczac spalac tkanke tluszczowa? Mozesz tez przy okazji wspomniec, dlaczego bardziej efektywne byloby cwiczenie na silowni - moze to ja przekona
    Last edited by yoyo1978; May 24th, 2011 at 12:53.
    "sarcasm is the lowest form of wit but the highest form of intelligence"
    _______________________________________________

    "I purr, therefore I am."

  4. #19
    Witam, mam chyba dość typowy dla kobiet problem - z podciąganiem na drążku (podciągnę się poprawnie 1 raz).

    Staram się nadrobić zaległości w czytaniu tego forum i widzę, że Puma radzi tutaj dwa główne rozwiązania:
    1. powtórzenia negatywne,
    2. podciąganie z ekspanerem przyczepionym do nogi.

    Który z tych sposobów jest lepszy?
    Który lepiej wykorzystać w jakim przypadku?

  5. #20
    Quote Originally Posted by Ewciak View Post
    Witam, mam chyba dość typowy dla kobiet problem - z podciąganiem na drążku (podciągnę się poprawnie 1 raz).

    Staram się nadrobić zaległości w czytaniu tego forum i widzę, że Puma radzi tutaj dwa główne rozwiązania:
    1. powtórzenia negatywne,
    2. podciąganie z ekspanerem przyczepionym do nogi.

    Który z tych sposobów jest lepszy?
    Który lepiej wykorzystać w jakim przypadku?
    Obie metody sa poprawne. Obie sa calkowicie odmienne i opieruja na wspieraniu innego czynnika, ktory pomoze nam uzyskac lepszy wynik. Co wiecej - obie metody nie koliduja ze soba i mozna je wykonywac jednoczesnie.

    Drazek jak wiesz jest cwiczeniem ktore przysparza problemy zarowno paniom jak i panom. Z reka na sercu - znam wiecej kobiet ktore podciagaja sie poprawnie [czerpiac z tego profity] niz mezczyzn.

    Podciaganie sie na drazku jest cwiczeniem przenoszacym cialo w przestrzeni - dlatego jest takie skuteczne i bijacego na glowe wszystkie maszyny izolowane razem wziete. Ale jest jeden haczyk - kiedy minimalnym ciezarem na ktorym mozemy pracowac jest nasze cialo - oznacza to ze jak mamy na starcie za mala sile - to poprostu sie nie podciagniemy.

    Dla przykladu - jesli wazysz 50 kg - to zeby podciagnac sie raz - musisz dysponowac sila 50 kg. A jak moze byc w rzeczywistosci? Na twoim przykladzie - podciagasz sie tylko raz - czyli twoim calkowitym maxem 1 RM = 100% twoich mozliwosci jest wlasnie 50 kg na raz. Serie jednopowtorzeniowa nie nadaja sie zbytnio ani do ksztaltowania ciala, ani do buowania wytrzymalosci ani nawet do budowania sily na dluzsza mete. W kazdym innym cwiczeniu w takim przypadku sciagamy ze sztangi - 10 czy 20% ciezaru i robimy wiecej powtorzen, by moc spokojniej progresowac do przodu. W przypadku drazka - nog sobie nie odetniemy Mamy swoja mase podstawowa i musimy nauczyc sie z nia zyc.

    Najprostrza metoda jest zaopatrzenie sie w tani jak barszcz - zestaw gum. Maja one rozne nazwy - gumy fitnessowe, gumy oporowe itp. Po co nam one?

    Moze sie okazac ze sily nam starcza tylko by podciagnac 25 kg masy naszego ciala - pozostale 25 kg [z 50 kg wagi] stanowi dla nas za duzy opor. Gumy pomagaja nam niwelowac ten opor. Podstawowa guma srednio dziala z sila sciagajaca rowna 5 kg. Czyli jezeli doczepimy do drazka i nog taka gume - to nie podciagamy juz do gory ciezaru ciala 50 kg tylko 45 kg bo 5 kg ciagnie za nas guma. Stosujemy tyle gum by moc wykonac upragniona liczbe powtorzen - np 6.

    Czyli jezeli masz gumy o oporze 5 kg, wazysz 50 kg, a sile masz na 25 kg - musisz uzyc 5 gum by moc spokojnie sie podciagac powiedzmy na 6 powtorzen. Gumy niweluja ciezar - i wreszcie mozesz wykonac cala poprawna serie. A wtedy to juz jest z gorki. Jezeli raz wykonasz cala serie poprawnie - to na nastepnym treningu bedziesz silniejsza o 2,5-5%. Czyli co 2 tygodnie takiego cwiczenie bedziesz mogla zdejmowac jedna gume by wykonac tyle samo powtorzen. Po 10 tygodniach bedziesz mogla zrobic 6 powtorzen z ciezarem wlasnego ciala bez gum. Od tego momentu bedziesz mogla juz dowieszac sobie dodatkowe 1,5kg co tydzien.

    Jest to podstawowa metoda progresji ciezaru z treningu na trening. To umozliwaja gumy - umozliwiaja prace na ciezarze roboczym ktory jestes w stanie pokonywac przez cala serie. Czyli nie raz i koniec, ale np 6 razy dzieki 5 gumom. Dzieki temu jestes na prostej drodze do progresu. Nic ciebie nie hamuje - nie ma szoku - z treningu na trening jestes coraz lepsza.


    Czym jest metoda oparta na negatywach? To inna metoda. Ta opiera sie nie na metodzie progresji ciezaru [ktora dziala w fazie koncentrycznej i ekcentrycznej - czyli negatywnej] ale na samej fazie negatywnej. Faza negatywna jest motorem napedowym sily. Jest to z angielska faza "yieldingu" czyli utrzymania kontorowanego ciezaru przed odlozeniem. W samej tej fazie jestesmy 15-25% silniejsi niz w calym cwiczeniu. Czyli wiecej jestesmy wstanie odlozyc niz podniesc bez ryzyka kontuzji.

    W przypadku drazka faza negatywna zaczyna sie na szczycie - gdy klatka dotykamy drazka, a konczy sie gdy wisimy na dole z prostymi rekoma.

    Poczatkujacy maja duza silniejsza faze negatywna i koncentryczna. Podciagnac sie na drazku mozesz raz. Opuscic sie - mozesz wiele razy. Nawet jesli nie mozesz podciagnac sie ani razu - to opuscic sie mozesz napewno - w ekstremalnych przypadkach opuszczanie sie bedzie trwalo tylko sekunde - ale zawsze to bedzie pelnoprawne opuszczenie sie negatywne.

    Skoro mozemy zrobic cos raz - oraz jestesmy w stanie dodac mala progresje - to znaczy ze mozemy uzyc tej metody do budowania rozwoju. Po wykonaniu normalnych serii drazkowych [np z gumami] dodajemy ostatnia serie - na poczatek tylko jedno powtorzenie. Wchodzimy na szczyt drazka z pomoca krzeslka i opuszczamy sie powoli na czas. Za pierwszym razem moze to byc 1 sekunda, 3 lub 10 sekund. Na nastepnym treningu staramy sie wytrzymac dluzej. I tak co trening. Raz dodamy sekunde wiecej, raz 5 - ale zawsze cos dodamy bo jest to metoda malych kroczkow.

    Im silniejsza faza negatywna - tym wieksza nasza sila. Stad im dluzej sie opuszczamy w sposob kontrolowany - tym silniejszy sie stajemy w fazie koncentrycznej - czyli podciagania sie. Statystycznie - jesli jestes w stanie opuszczasz sie kontrolowanie przez 60 sekund - oznacza to ze dysponujesz juz sila ktora pozwoli ci sie podciagnac 10 razy z ciezarem wlasnego ciala.

    Ale pamietajmy o jednej rzeczy - negatywy to mocna metoda silowa ktora pracuja nad nasza sila calkowita od strony tylko jednej fazy. Nie mozemy ciagle rozwijac tylko negatywu - bo stanie sie on duza za silny w porownaniu do fazy koncentrycznej. Stad stosujemy periodyzacje. Ale spokojnie - to tylko grozna nazwa.

    Najproszy sposob - przez 3 tygodnie dodajmy serie z negatywem. Nastepne 3 tygodnie nie dodajemy jej. Potem znow dodajemy ja przez trzy tygodnie, potem znow przez 3 tygodnie nie. Stosujemy tak dlugo az problem zniknie.


    A czemu warto podciagac sie na drazku bedac kobieta? Nic tak nie buduje idealnych kobiecych kraglosci. Piekna klepsydra, piekne wciecie w talii, ladnie wypiety do gory biuscik, jedrne silne plecy [zadnego bolu, idealne lekarstwo dla pan z duzym biustem], optyczna eliminacja brzydkich faldek tluszczowych na plecach a'la rekin.
    NAJLEPSZY KONTAKT ZE MNĄ poprzez FB:Konto MNBBC.COM na FB, proszę nie wysyłać forumowych wiadomości PM ani Maili bo dostaje ich ponad 100 dziennie.

    Nowa oferta MNBBC.COM Consulting VIP: Sprawdź Do wyboru także "mały VIP" oraz konsultacje jednorazowe.

    Nie masz konta? Załóż je dziś, to nic nie kosztuje. Powiększ rodzinę Naturalnych Kulturystów i bądź zawsze na bieżąco! Zarejestruj się!

  6. #21
    Quote Originally Posted by yoyo1978 View Post
    To ja zadam pytanie w imieniu kolezanki.
    Sa pewne typy kobiet, ktore za nic w swiecie nie dadza sie namowic na silownie - probowalam, nie dalo rady W zwiazku z tym, ze jednak chcialaby wykonywac cwiczenia ukierunkowane na spalanie tkanki tluszczowej - w mysl zasady: lepiej cwiczyc cos niz nie cwiczyc wcale - jakie systemy energetyczne bys w tej sytuacji polecil? Chodzi dokladnie o to jaki rodzaj np. jakies treningi metaboliczne do wykonania w domu bez sprzetu lub cardio, interwaly itd... Czy moglbys opisac w jaki sposob, jak czesto i z jaka progresja nalezy wykonywac takie "treningi" by (oczywiscie trzymajac odpowiednia diete) podkrecic metabolizm i zaczac spalac tkanke tluszczowa? Mozesz tez przy okazji wspomniec, dlaczego bardziej efektywne byloby cwiczenie na silowni - moze to ja przekona
    Zacznijmy od rzeczy podstawowej. Nalezy cwiczyc silowo! Lub jeszcze inaczej - nie ma treningu nie silowego! Cokolwiek nie robimy - rozwijamy sila mkamsymalna, submaksymalna, sile eksplozywna, sile balistyczna, sile mocy maksymalnej, sile wytrzymalosciowa, sile szybkosciowa itd. Wszystko jest treningiem silowym. Wiec jesli ktos mowi ze nie lubi sily - to poprostu nie wie o czym mowi Sa rozne treningi, rozne metodyki, rozne punktu skupienia - ale wszystko opiera sie na faworyzowaniu jednego rodzaju sily ponad inne - ale zawsze trenujemy caly zespol sil. Jedne maksymalnie inne lekko. Ale zawsze jest to trening silowy. Wiec mit padl.

    Natomiast czesto chodzi o inna rzeczy - pomieszczenie zwane silownia. Ja sie nie dziwie ze niektore panie maja niechec do silowni publicznych. Ona potrafia wygladac oblesnie, byc zatloczone, pelne poglupkow nakoksowanych sterydami na potege, pelne innych oceniajacych pań itd. To moze budzic odraze u niektorych. Sam zbudowalem wlasna silownie i z takiej korzystam. Lubie profesjonalna robote, intymnosc, wydajnosc i prace bez czekania na sprzet/ciezar/czy maszyne. Wchodze, robie, wychodze i nikt mi nie przeszkadza. To zupelnie inna para kaloszy. Masz wlasny sprzet - nie musisz dojezdzac. Masz czas - to cwiczysz.

    Oczywiscie - na poczatku nie potrzbujemy calej publicznej silowni. Nierzadko wystarczy podstawowy sprzet - sztanga i sztangielki. W zaleznosci od marki - cena wynosi tyle co 1-3 karnety na silownie. Po treningu chowamy do kąta i problemu nie ma. Taki profesjonalny sprzet zajmuje mniej miejsca niz niejeden badziew "na odchudzanie" z TV.

    Cokolwiek nie mowi nam humanizm, wiersza, poezja, religia czy TV - nasze cialo to woda, kosci, mieso - a to wszystko okraszone jest tluszczem.

    O naszym wygladzie decyduje to jak na naszym szkielecie ukladaja sie miesnie i tluszcz. Jesli jestesmy grubi - spalamy tluszcz. Jesli cos jest kosciste, za chude, za male, za malo kobiece [wpisz 100 innych powodow] - to modelujemy cialo. A modelowanie to nic innego jak rozwijanie miesni. Miesien to tkanka. To nie schab z zawodow TV. To tkanka ktora ma kazda pani. To ona decyduje o naszej kobiecosci. Kobiecosc to nie brak miesni. Kobiecosc i seksapil to takie wymodelowanie miesni by odpowiadalo naszemu idealowi. A rozmiar 0 - czyli same kosci to nie ideal piekna - to glupota. Wszystko powyzej rozmiaru 0 i anoreksji odbywa sie poprzez artystyczna manipulacje tkanka miesniowa ktora zajmujemy sie na treningach.

    Druga strona medalu - redukcja tkanki tluszczowej. Tanke tluszczowa redukujemy na trzy glowne sposoby:

    1. Poprzez spalanie tkanki tluszczowej podczas systemow aerobowych - jogging to tylko jedna z setek odmian.

    2. Poprzez spalanie powysilkowe/dzienne tkanki tluszczowej po treningach anaerobowych - czyli takich ktore nie spalaja tluszczu w trakcie wysilku - ale przez caly czas po treningi az do pojscia spac.

    3. Poprzez eliminacje wad zdrowotnych/hormonalnych ktore przyczyniaja sie do odkladania tkanki tluszczowej w okreslonych specyficznych faldach. Dla przykladu - problem z kortyzolem powoduje rozwoj tkanki tluszczowej na faldzie brzusznej. Jesli mamy 100 cm w pasie caly czas - to znaczy ze nasza wada powoduje przyrost tluszczu wylacznie na brzuchu, a treningi/dotychczasowa dieta powoduje uniwersalne gubienie tluszczu. Jesli poprawimy diete i styl zycie - i wyeliminujemy problem kortyzolu - tkanka tluszczowa na brzuchu zacznie znikac sama - wlasnie przez to ze wylaczymy proces ktore nan nonstop "jak nawiedzony" odkladal tluszcz na brzuchu mimo iz jedlismy duzo za malo [np. cale cialo chude na wior, a brzuch duzy]. Kazda z 24 glownych fald w naszym ciele "przynalezy" do konkretnego hormonu [w przyblizeniu, o czym pozniej]. Taka metoda bez redukowania tluszczu mozemy pozbyc sie wybranej faldki. A patrzac z innej strony - mozesz sie redukowac ile chcesz - ale jak problemu z danym hormonem nie wyeliminujesz- to cale cialo moze byc zabiedzone - a ta jedna faldka bedzie sie trzymac. Statystyczny Kowalski/Kowalska ma tylko nieznacznie za duzy poziom tkanki tluszczowej - za to 2-3 duze problemy hormonalne. Dlatego modne diety gazetowe/pigulki supelemntacyjne nie dzialaja tak jak chcemy - i nie daja stalych efektow. Nie niszcza problemu - bo nie moga. To tak nie dziala.

    Do czego zmierzam? Prawidlowy profil hormonalny ma osoba aktywna fizycznie. Tylko osoba aktywna fizycznie. Tak stworzyla nas natura. Mamy chodzic, zdobywac pokarm, biegac za partnerem, pracowac nad przezyciem. W XXI wieku nie polujemy na dzika, nie nosimy zwierzyny na plecach, nie budujemy domow, nie nosimy wody i nie walczymy o przezycie. Zamiast tego - dbamy o nasza aktywnosc fizyczna - poprzez trening silowy. A on moze miec rowne formy. Jedno jest pewne - musi byc.

    O hormonach juz wiemy. Wrocmy do uniwersalnego spalania tkanki tluszczowej. Spalanie powodowane jest poprzez metabolizm. Im wiekszy metabolizm tym wieksze spalanie. Im wiekszy poziom tkanek aktywnych tym wieksze tempo spalania. Co jest tkankami aktywnymi w organizmie ? Podstawowe organy zapewniajace przezycie [mozg, watroba, serce, oczy] - tyle ze one potrzebuje tej energi tyle co kot naplakal. Jakby opierac sie tylko na tym to spalalibysmy dziennie 1-5 gram tluszczu. Czyli tyle co nic. Zatem co stanowi lwia czesc tkanek aktywnych? MIESNIE. Im wiecej - tym wieksze spalanie. Miesnie to elektrownie sil. Im wieksze sily na ktorych operuje - tym wiecej potrzebuja paliwa. Im bardziej paliwozerne - tym szybciej redukujemy tkanke tluszczowa. Tak - to takie proste.

    Czyli - im wiecej masz zachcianek [wiekszy biust, wieksza pupa, jedrniejsze nogi itd] tym wiecej miesni - a zarazem tym szybsza redukcja tluszczu. Dlatego warto!!! No chyba ze zamiast redukcji 4-12 tygodni, wolimy redukcje 5 lat. Bo tyle metodami gazetowymi trzeba by sie niszyczc by na 5 minut zblizyc sie do idealu - po czym zaliczyc efekt jojo kosztem zdrowia. Polecam arty na glownej - tam wyjasnilem dokladnie ze istenieja pozorne efekty odchudzania [ubytek wody i miesni ktory do generuje efekt jojo a nie spalanie tluszczu].

    Czyli -chcesz byc sexy zgrabna i chuda i kobieca - pouzywaj tych swoich miesni. A kiedy miesnie najlepiej pracuja? Gdy stopniowo, malymi kroczkami karmisz je coraz wiekszymi malymi wyzwaniami. Czyli co tydzien/dwa staramy sie byc lepsi np o 1 kg lub 1 powtorzenie, 1 metr lub 1 sekunde. Miesnie nigdy nie stoja w miejscu. Albo sie rozwijaja albo degraduja. W przyrodzie nic nie stoi w miejscu - nie ma takiego stanu. Albo jest impuls dodatni w multum odmian, albo ujemny - nie ma zera.


    Od strony psychologicznej - najprosciej namowic kolezanke na trening modelujacy [ale ten prawdziwy, nie gazetowy czy glupio-fintesowy] i dodac do tego systemy energetyczne ktore spalaja tkanka tluszczowa posrednio i bezposrednio.

    Znajdz u niej 4 partie ciala ktore chce poprawic. Na kazda partie dobierz jej 2 cwiczenia. Jedno ogolne na cale cialo i ta partie oraz jedno bezposrednio na dana partie. Dzieki temu bedzie co trening czula ze poprawia to biuscik, to pupe, to nogi - i bedzie miala z takiego treningu radosc i natychmiastowa motywacje. Pompa potreningowa bedzie tutaj pomocna. Po wykonaniu takich cwiczen - niech robi system energetyczny by spalac tluszczyk. Taki trening moze trwac od 15 do 45 minut - w zaleznosci od osoby.

    Uzywajac terminologii kobiecej, proponuje taki podzial tygodnia:

    Poniedzialek: Nogi i pupa +trening tlenowy
    Wtorek: Biust, ramiona, grzbiet +trening na dlugu tlenowym
    sroda: Wolne
    Czwartek:Nogi i pupa +trening tlenowy
    Piatek: Biust, ramiona, grzbiet +trening na dlugu tlenowym
    Sobota:Wolne
    Niedziela Wolne:

    Treningi tlenowe to np. rowerek, rolki, jogging lub dla osob startujacy z punktu zero - marsze lub nawet "tylko" spacery" nim nie dojda do formy.

    Trening na dlugu tlenowym: interwaly, sprinty, gpp, trening metaboliczne, treningi obwodowe, kompleksy

    Jak widzisz metod i narzedzi jest multum jest do wyboru. Samych cwiczen tez jest mutlum do wyboru. Zawsze znajdziesz nie jedna a sto rzeczy ktore Tobie podejda. Za brak propagowania takich informacji nalezy winic masy niewyedukowanych instruktorow/instruktorek na silowni/aerobiku.

    Jest w czym wybierac. Wystarczy chciec -a kazdy znajdzie cos dla siebie. A gdy juz posmakujesz - to mozesz rozwijac sie jeszcze bardziej. ten zdrowy apetyt rosnie w miare jedzenia. Jesli czujesz niechec i nie widzisz zyskow - to instruktor jest "pupa" bo nie potrafil dobrac metod pod twoj problem.
    NAJLEPSZY KONTAKT ZE MNĄ poprzez FB:Konto MNBBC.COM na FB, proszę nie wysyłać forumowych wiadomości PM ani Maili bo dostaje ich ponad 100 dziennie.

    Nowa oferta MNBBC.COM Consulting VIP: Sprawdź Do wyboru także "mały VIP" oraz konsultacje jednorazowe.

    Nie masz konta? Załóż je dziś, to nic nie kosztuje. Powiększ rodzinę Naturalnych Kulturystów i bądź zawsze na bieżąco! Zarejestruj się!

  7. #22
    Bardzo dziękuję za wyczerpującą odpowiedź na moje pytanie.

    Z okazji ostatnich upałów muszę zadać kolejne
    Chodzi mi o ilość wody wypijanej na treningu. Mówi się, że kobieta powinna wypijać tyle samo, co mężczyzna - minimum 1,5 litra na treningu (a w takie upały - raczej więcej).
    Ponieważ na trenigach ciężko mi wchodzi taka ilość płynów - postanowiłam to sobie przeliczyć:
    - jeżeli mam 4 ćwiczenia i robię w nich średnio po 6-8 serii, to daje mi około 28 przerw w treningu, kiedy mogę się napić,
    - jeżeli będę pić co drugą przerwę (na każdej nie daję rady), to mam do wypicia około 14 porcji wody,
    - jeżeli w upalny dzień mam wypić 2 litry - to na jedną porcję wypada mi ponad 140 ml - czyli około 3/4 szklanki.
    Powiem szczerze, że to dla mnie bardzo dużo! Już po 4, 5 takich porcjach czuję, jak woda ciąży mi w brzuchu.

    Czy powinnam pić (na siłę) właśnie takie ilości i nauczyć się nie przejmować się chlupotaniem w żołądku?
    Czy pić stosownie do tego, ile mi się zachce na treningu (wyjdzie wtedy około 1/2 - 3/4 litra)?
    Last edited by Ewciak; June 6th, 2011 at 13:31.
    Kobieta nie jest zmienna.
    To okoliczności się zmieniają!

  8. #23
    Quote Originally Posted by Ewciak View Post
    Bardzo dziękuję za wyczerpującą odpowiedź na moje pytanie.

    Z okazji ostatnich upałów muszę zadać kolejne
    Chodzi mi o ilość wody wypijanej na treningu. Mówi się, że kobieta powinna wypijać tyle samo, co mężczyzna - minimum 1,5 litra na treningu (a w takie upały - raczej więcej).
    Ponieważ na trenigach ciężko mi wchodzi taka ilość płynów - postanowiłam to sobie przeliczyć:
    - jeżeli mam 4 ćwiczenia i robię w nich średnio po 6-8 serii, to daje mi około 28 przerw w treningu, kiedy mogę się napić,
    - jeżeli będę pić co drugą przerwę (na każdej nie daję rady), to mam do wypicia około 14 porcji wody,
    - jeżeli w upalny dzień mam wypić 2 litry - to na jedną porcję wypada mi ponad 140 ml - czyli około 3/4 szklanki.
    Powiem szczerze, że to dla mnie bardzo dużo! Już po 4, 5 takich porcjach czuję, jak woda ciąży mi w brzuchu.

    Czy powinnam pić (na siłę) właśnie takie ilości i nauczyć się nie przejmować się chlupotaniem w żołądku?
    Czy pić stosownie do tego, ile mi się zachce na treningu (wyjdzie wtedy około 1/2 - 3/4 litra)?
    Popadasz w skrajny paraliż obliczeniowy. Jesli bedziesz chciala wprowadzic to w zyciu to uprzedzisz sie do picia.
    Nie staraj sie na sile podchodzic do tego tak metamatycznie

    Pol litra wody na treningu to stanowczo za malo. Odwadniasz sie.

    Znaki ktore powinnas obserwowac:

    -suchosc w ustach oznacza ze spoznialas sie. Dehydracja nastapila. Uszkadzasz tkanke miesniowa zmiast ja trenowac. Musisz koniecznie uzupelnic plyny bo pracujesz na granicy upadku organizmu. A w tym momencie to juz zalezy od osoby - jedna tak przeciagnie caly trening [ale pamietajmy ze taki trening nas cofa a nie popycha do przodu], a druga moze omdlec pod sztanga przy kolejnej serii.

    -chlupanie wody w zoladku oznacza ze pijesz za duzo i lykasz przy okazji powietrze. Uspokajamy oddech, przystawiamy butelke, pijemy wode bez zasysania powietrza. Niby banał - ale wiekszosc osob na silowni zle pije. Pij poprawnie a problem zniknie.

    O ile picie wedle zegarka nie jest psychologicznie pomocne - o tyle picie co serie, dwie - szybko nauczy ciebie by pic wiecej. Zaowocuje to wiekszym bezpieczenstwem, lepsza wydajnoscia i szybszymi efektami. Nasze cialo sklada sie w wiekszosci wody - pierwszy wrog cwiczacego to dehydracja.

    Pierwszy tydzien/dwa beda ciezkie, potem organizm sie dostosuje i sam bedzie wolal o wode.
    NAJLEPSZY KONTAKT ZE MNĄ poprzez FB:Konto MNBBC.COM na FB, proszę nie wysyłać forumowych wiadomości PM ani Maili bo dostaje ich ponad 100 dziennie.

    Nowa oferta MNBBC.COM Consulting VIP: Sprawdź Do wyboru także "mały VIP" oraz konsultacje jednorazowe.

    Nie masz konta? Załóż je dziś, to nic nie kosztuje. Powiększ rodzinę Naturalnych Kulturystów i bądź zawsze na bieżąco! Zarejestruj się!

  9. #24
    Czy mogę jeszcze zapytać o problem hiperekstensji niektórych stawów?
    Z moich obserwacji - jest to dużo częstsze właśnie u kobiet - np. łokieć wygina mi się nie tylko do linii prostej: ramię-przedramię, ale przegina się jeszcze dużo dalej (niektórzy uważają, że wygląda to wręcz śmiesznie - jakby łokieć się właśnie wyłamał).

    Czy taka praca stawu jest zła?
    Czy należy ją eliminować - jeśli tak, to jak?
    Czy w efekcie zmienia się pojęcie ROM w ćwiczeniach dla takiego stawu?
    Kobieta nie jest zmienna.
    To okoliczności się zmieniają!

  10. #25
    oczywiscie ze mozesz adawac pytania, po to jest ten temat

    wpisuje sie bo rowniez bardzo chcialbym poznac odpowiedz na to pytanie bo gdy mialem kontuzje lokcia i badal mnie 50 letni chirurg to powiedzial mi ze jeszcze nigdy sie z tym nie spotkal u faceta, widzial takie cos ale u kobiet i zrobilo mi sie glupio

    a i jeszcze jak na polskiego fachowca przystalo, zabronil mi jakichkolwiek cwiczen silowych

  11. #26
    PUMA to ja mam pytanie o dość dziwną przypadłość mianowicie moja koleżanka ma żylaki odbytu bardzo chce trenować na siłowni ma ku temu przyzwolenie od lekarza ale nie może wykonywać ciężkich ćwiczeń na małej liczbie powtórzeń (np. przysiady najlepiej jak by były w dużej liczbie serii na stałym ciężarze z dużą liczbą powtórzeń) ponadto ma zaburzenie normalnej krzywizny w odcinku szyjnym kręgosłupa (brak naturalnego wygięcia szyja zbyt prosta) tutaj lekarz oraz rehabilitant zabronili wykonywania ćwiczeń zmuszających to trzymania ciężkich ciężarów jednorącz. (wiosłowania hantlą, wykroki, wejścia na ławkę) może a nawet powinna robić przysiady ze sztanga ułożoną wysoko.

    Moje pytanie jaki trening można jej zaproponować spełniający powyższe założenia by pomógł w rehabilitacji i przy okazji spalił tłuszcz z bardzo oprnych nóg(głównie uda) ??
    Last edited by Johny; August 12th, 2011 at 13:31.

  12. #27
    Quote Originally Posted by Ewciak View Post
    Czy mogę jeszcze zapytać o problem hiperekstensji niektórych stawów?
    Z moich obserwacji - jest to dużo częstsze właśnie u kobiet - np. łokieć wygina mi się nie tylko do linii prostej: ramię-przedramię, ale przegina się jeszcze dużo dalej (niektórzy uważają, że wygląda to wręcz śmiesznie - jakby łokieć się właśnie wyłamał).

    Czy taka praca stawu jest zła?
    Czy należy ją eliminować - jeśli tak, to jak?
    Czy w efekcie zmienia się pojęcie ROM w ćwiczeniach dla takiego stawu?
    Z cala swiadomoscia musimy stwierdzic ze taki obraz sytuacji jest zly i nalezy dokonac korekty. Przyjelo sie mowic i lekcewazyc ten problem wedle zasady "kobieta jest slabsza wiec ma watlejsze miesnie". Nie jest to prawda. Kobieta niecwiczaca ze wzgledu na swoje zywczaje i aktywnosc dzienna moze [ale nie musi] byc slabsza silowo od mezczyzny.

    Ale bycie slabszym oznacza mniejsza sile. Sytuacja ktora przedstawiasz oznacza patologie sylwetki za ktora nalezy sie zabrac. Nijak sie to ma to bycia slabszym. Problem lezy w zlych proporcjach sil dzialajacych na staw. Jedne sa za duze, a drugie za male. Brak balansu wszystkich sil - mimo iz statycznie suma sil dzialajacych moze sie zgadzac. Czyli zamiast 2+2=4 mamy 1+3=4. Wynik koncowy ten sam, ale suma skladowych jest inna.

    Nim zastosujesz sie do napisanych przezemnie rad - skontaktuj sie z lekarzem by upewnic sie czy aby nie doszlo tam do ciezszej patologii spowodowanej cwiczeniem na zlych zakresach [uszczerbek fizyczny badz mechaniczny]. W mysl zasady "strzezonego Pan Bog strzeze".

    Na czym polega problem. Na twoj staw lokciowy [upraszczajac] dzialaja dwie sily - sila prostujaca i sila uginajaca. Z jednej strony masz ekstensory czyli trzy glowy miesnia Tricepsu, z drugiej strony masz uginajacy biceps, brachialis i brachioradialis.

    Gdy cokolwiek uginasz [np uginanie sztangielki] miesnie uginajace generuja sile skracajac miesien, a miesnie prostujace wydluzaja sie takze generuja kontr sile. Jedno ciagnie, drugie pcha - i tak dziala nasz "zawias" zwany lokciem. Gdy reka dochodzi do pozycji prostej - miesnie uginajace sa maksymalnie zdrowo rozciagniete, a miesnie prostujace sa maksymalnie zdrowo skurczone. Gdy reka jest maksymalnie ugieta - miesnie uginajace sa maksymalnie zdrowo skurczone, a miesnie prostujace sa maksymalnie zdrowo rozciagniete.

    Problem pojawia sie reke mozesz wyprostowac ponad naturalny zakres ruchu - vide twoj problem. Co to oznacza? Miesnie uginajace sa nadmiernie rozciagniete, a miesnie prostujace sa nadmiernie skurczone.

    Wynikiem nowych anomralnych zakresow jest znaczne oslabienie sily miesnie uginajacych i anormalne zwiekszenie sily miesni prostujacych. Nadal wynik koncowy jest "4" ale juz nie 2+2 ale 1+3=4.

    Jesli sytuacja taka bedzie trwala - predzej czy pozniej dojdzie do patologii stawu lokciowego zakonczonego trwala kontuzja.
    Jesli na sile bedziesz wykonywala cwiczenia ktore wymagaja by prosta reka stanowila podstaw srodka ciezkosci - przy duzym ciezarze momentalnie wylamiesz lokiec.

    Przyklady cwiczen ktorych az do zaprowadzenia korekty nie powinnas wykonywac:
    Pompki na poreczach, pompki na ziemi, wyciskanie sztangi na klatke lub triceps.

    Co nalezy zrobic by sytuacje uzdrowic?

    Przeciagniete miesnie zginajace nalezy silowo wzmocnic w zdrowych zakresach, a miesnie przykurczone nalezy rozciagnac co spowoduje normalizacje ich sily w zdrowych zakresach.

    Proponowalbym dwa razy w tygodniu wykonywac ponizszy trening:

    1. Uginanie sztangielek w oparciu plecami o lawecze skosna
    2. Wiatrakowe uginanie sztangielek stylem mlotkowym
    3. Uginanie sztangi w oparciu o odwrotna strone modlitewnika
    4. Francuzkie prostowanie sztangielek na skosie ujemnym 85 stopni

    Zwroc uwage na kilka rzeczy.

    -Na trzy cwiczenia uginajace przypada tylko jedno prostujaca
    -Trzy cwiczenia uginajace sa dobrane tak by grawitacja pomagala Tobie bys nie prostowala reki ponad linie prosta
    -Cwiczenie czwarte wykonujasz majac ramiona pod lekkim skosem do pionu, tak by reka na szczycie powtorzenia nia byla pionowo, ale byla zwrocona nieco w strone glowy. Na dodatek nie prostuj ramienia do konca, zatrzymaj sie w 95% ruchu.

    Na dodatek cztery razy w tygodniu rozciagaj po treningu triceps. Polecam ponizsze cwiczenia:

    http://exrx.net/Stretches/Triceps/Overhead.html
    http://exrx.net/Stretches/Triceps/PNFOverhead.html
    http://exrx.net/Stretches/Triceps/Towel.html

    Problem powinien sie wyeliminowac w przeciagu 6-12 tygodni.

    Nie boj sie progresowac ciezarowo w cwiczeniach uginajacych. Im beda silniejsze, tym mniejsza roznica sil. Gdy sytuacja sie wyrowna - trenuj obie strony rownowaznie, tak by teraz nie przegiac problemu w druga strone.
    Last edited by Puma; August 16th, 2011 at 16:18.
    NAJLEPSZY KONTAKT ZE MNĄ poprzez FB:Konto MNBBC.COM na FB, proszę nie wysyłać forumowych wiadomości PM ani Maili bo dostaje ich ponad 100 dziennie.

    Nowa oferta MNBBC.COM Consulting VIP: Sprawdź Do wyboru także "mały VIP" oraz konsultacje jednorazowe.

    Nie masz konta? Załóż je dziś, to nic nie kosztuje. Powiększ rodzinę Naturalnych Kulturystów i bądź zawsze na bieżąco! Zarejestruj się!

  13. #28
    Quote Originally Posted by - VIN - View Post
    oczywiscie ze mozesz adawac pytania, po to jest ten temat

    wpisuje sie bo rowniez bardzo chcialbym poznac odpowiedz na to pytanie bo gdy mialem kontuzje lokcia i badal mnie 50 letni chirurg to powiedzial mi ze jeszcze nigdy sie z tym nie spotkal u faceta, widzial takie cos ale u kobiet i zrobilo mi sie glupio

    a i jeszcze jak na polskiego fachowca przystalo, zabronil mi jakichkolwiek cwiczen silowych
    VIN:

    1. Odpowiedz na Twoje pytanie znajduje sie post wyzej.

    2. To jest strefa dla Pan. Pytania zadaja Panie, albo jesli Panie sie bardzo krepuja [wkoncu my tu "gryziemy" i "molestujemy", az strach pytac samemu ] pytaja koledzy w imieniu Pan. Macie Faq "technikalia" gdzie mozecie zadawac meskie albo unisexowe pytania.
    NAJLEPSZY KONTAKT ZE MNĄ poprzez FB:Konto MNBBC.COM na FB, proszę nie wysyłać forumowych wiadomości PM ani Maili bo dostaje ich ponad 100 dziennie.

    Nowa oferta MNBBC.COM Consulting VIP: Sprawdź Do wyboru także "mały VIP" oraz konsultacje jednorazowe.

    Nie masz konta? Załóż je dziś, to nic nie kosztuje. Powiększ rodzinę Naturalnych Kulturystów i bądź zawsze na bieżąco! Zarejestruj się!

  14. #29
    Quote Originally Posted by Johny View Post
    PUMA to ja mam pytanie o dość dziwną przypadłość mianowicie moja koleżanka ma żylaki odbytu bardzo chce trenować na siłowni ma ku temu przyzwolenie od lekarza ale nie może wykonywać ciężkich ćwiczeń na małej liczbie powtórzeń (np. przysiady najlepiej jak by były w dużej liczbie serii na stałym ciężarze z dużą liczbą powtórzeń) ponadto ma zaburzenie normalnej krzywizny w odcinku szyjnym kręgosłupa (brak naturalnego wygięcia szyja zbyt prosta) tutaj lekarz oraz rehabilitant zabronili wykonywania ćwiczeń zmuszających to trzymania ciężkich ciężarów jednorącz. (wiosłowania hantlą, wykroki, wejścia na ławkę) może a nawet powinna robić przysiady ze sztanga ułożoną wysoko.

    Moje pytanie jaki trening można jej zaproponować spełniający powyższe założenia by pomógł w rehabilitacji i przy okazji spalił tłuszcz z bardzo oprnych nóg(głównie uda) ??
    Cala gama roznych problemow. Zaczynamy,

    1. Niestety ale Pan doktor chcial dobrze ale trafil kula w plot. Rada generalnie miala dobre intencje, ale ani jej przed niczym nie uchroni ani jej takze nie "usprawni".

    Na poczatku lat 90tych co trzeci obywatel swiata zachodniego mial zylaki odbytu. W XXI wieku wynik poszybowal do gory. Za 10-15 lat prozno bedzie szukac osoby ktora zylakow odbytu nie ma. Niezalniez od plci - problem jest uniwersalny.

    Siedzacy tryb zycia, patologiczna sylwetka, brak dbania o siebie, zla dieta -> to wylegarnia zylakow.

    Pisze to by wyraznie przelamac tabu! Zylaki to nie Tabu. Cierpi lub bedzie cierpial na nie kazdy kogo widzisz na ulicy. Roznica jest taka ze jedni sie przyznaja a inni sie tajniacza.


    Odnosnie rady dla Twojej kolezanki - jesli problem jest maly - sytuacje mozna tak naprawde olac jesli lekarz stwierdzil ze sytuacja nie bedzie sie poglebiac. W tej sytuacji jest wiekszosc cwiczacych na silowni, nawet o tym nie wiedzac.

    Jesli jednak problem jest znaczny i rzutujacy na wykonywanie cwiczen - problem nalezy usunac. To nie sredniowecze czy lata 70te. Epoka wstydliwych zylakow ktorych nie da sie usunac jest dawno za nami.
    Zglos sie na zabieg [medyczny, zadne tam "tajne komplety"] laserowego usuwania zylakow. Raz a dobrze i po krzyku. Problem znika do konca zycia. Znam wiele osob ktore sie tajniaczylo z zylakami przez "nascie" bojac sie o tym mowic i cierpiac codzienne katusze. Wiesz jak bylo im glupio gdy poszli na zabieg i okazalo sie ze usuniecie jest szybkie, sprawne, nieuciazliwe? Tyle lat makabry a tu jeden zabieg i po problemie.

    Werdykt jest jasny - jesli problem jest maly i nierzutujacy - jesli nie czujesz potrzeby - nie ingeruj i cwicz normalnie. Jesli problem jest rzutujacy - idz do lekarza po skierowanie na zabieg - PO PROBLEMIE.

    Odnosnie rady lekarza - jest bledna calkowicie. Dla zylakow nie ma znaczenia czy cwiczysz ciezarem 10 RM na 10 powtorzen czy ciezarem 3 RM na 3 powtorzenia. Od strony cisnien i kontrakcji jest to taki sam wysilek maksymalny. Fundujesz sobie dokladnie to samo. Nie ma tu cienia "ochronnosci". Dokladnie ten sam wzorzec wykorzystywania glownych miesni. Co wiecej - im wiecej powtorzen tym wieksza aktywacja i uzycie miesni mniejszych - wiec problem ROSNIE a nie maleje.


    2. Diagnoza ktora przedstawiles nie ma ani rak ani nog. Na jej podstawie nie moge nic stwierdzic - co wiecej watpie by wystawil ja lekarz w taki sposob. Zapewne doszlo do przeklamania - pan doktor uproscil, kolezanka zle przekazala a ty ubrales potem w inne slowa i wyszlo jak wyszlo. Klasyk - nie ma co sie zrazac, tyle ze w takiej sytuacji nie mam jak pomoc.

    Nie widze zwiazku przyczynowo skutkowego miedzy problemem a zakazem [winien byc inny!], a juz totalnie opadly mi rece apropo wysokich pozycji przysiadowych.

    Dmuchajac na zimne - proponuje by kolezanka przeszla sie do lakerza sportowego. Bo jesli rada ktora powtorzyles dal ten sam lekarz co od zylakow - to juz wiemy ze na madycynie sie zna - ale nie tej sportowej.

    Nie jest to "spychowka" ale szczera rada. Od strony sportowej i korygujacej pomoc mozemy - ale do tego potrzebujemy diagnozy i wskazan lekarza ktory na codzien zajmuje sie problematyka zdrowia i sportu. Wlasnie po to mamy medycyne sportu.

    Uprzedzam przed stosowanie rad - nie dlatego ze za bardzo chronia - ale dlatego ze wogole nie chronia! I tu jest pies pogrzebany.


    3. Od palenia tluszczu jest dieta redukcyjna, od usuwania blednego nadmiaru tluszczu jest dietetyczna korekta hormonalna [usuwanie smieci atakujacych dane hormony i promowanie produktow podwyzszajacych hormon supresowany]. Jako iz kolezanka ma problemy ktore podstawiles - smiem watpic czy aby napewno rzeczywiscie ma problem na tle hormonalnym. Obstawialbym nadrozwoj glowy lateralnej miesnia czworoglowego uda na skutek zlego bilansu sil dzialajacych na kolano. Ale bez fotografii nie jestes w stanie niczego powiedziec.

    Moja rada:

    1. Do lekarza po skierowanie na usuwanie zylakow
    2. Do lekarza sportowego po diagnoze
    3. Do rehabilitanta po program korekcyjny
    4. Z kompletem danych do nas po trening wedle zalozen ww. spacjalistow
    5. Przysiad do videoanalizy cwiczen
    6. Fotografie kompletnej sylwetki przodem, bokiem i tylem po ocene "skladu" tkankowego uda.

    I tak to powinno wygladac od poczatku. Panow juz tego nauczylem - chwala sobie bo takie trzezwe podejscie jest diablo skuteczne.
    NAJLEPSZY KONTAKT ZE MNĄ poprzez FB:Konto MNBBC.COM na FB, proszę nie wysyłać forumowych wiadomości PM ani Maili bo dostaje ich ponad 100 dziennie.

    Nowa oferta MNBBC.COM Consulting VIP: Sprawdź Do wyboru także "mały VIP" oraz konsultacje jednorazowe.

    Nie masz konta? Załóż je dziś, to nic nie kosztuje. Powiększ rodzinę Naturalnych Kulturystów i bądź zawsze na bieżąco! Zarejestruj się!

  15. #30
    Senior Member yoyo1978 is on a good road yoyo1978's Avatar
    Join Date
    Aug 2010
    Location
    PL
    Posts
    2,880
    W jaki sposob ma sie redukowac kobieta ktora nie moze wykonywac treningu silowego?
    Czy da sie zamienic trening silowy na trening obwodowy/kompleksy itp z malymi i srednimi obciazeniami, tak by budowac przy tym mase miesniowa i/lub redukowac tkanke tluszczowa?
    Jak dlugo mozna wykonywac taki trening by byl on skuteczny - jak zmieniac cwiczenia i jak manipulowac obciazeniem (tym minimum ktore jest mozliwe), jakie techniki stosowac by taki trening byl jak najbardziej efektywny?
    Czy mozesz podac przyklad jak moglby wygladac taki trening (konkretna rozpiska)?
    "sarcasm is the lowest form of wit but the highest form of intelligence"
    _______________________________________________

    "I purr, therefore I am."

+ Reply to Thread

Posting Permissions

  • You may not post new threads
  • You may not post replies
  • You may not post attachments
  • You may not edit your posts