Czy jest sens ruszać się / ćwiczyć w ten sposb:
Pn. Siłownia i np. Push lub loverbody,
Wt. Wolne wybiegania ok. 10km, z elementami a'la inetrwały, zwiększanie tempa pod maks, po kilkunastu minutach biegu. Nacisk na lekki progres, aby z tygodnia na tydzień być lepszym o chociaż 1minutę.
Śr. Wolne.
Czw. Siłownia i np. Pull, upperbody.
Pt. Bieganie jw.
Sobota, Niedziela wolne.

Jest to sposb ruchu dla dwjki prawie 40latkw (małżeństwo). Celem aktywności jest zrzucenie paru kg, ok. 20 dla każdego.
Dlaczego bieganie bo to lubimy, biegamy w lesie, gdzie się dość ciekawie zmienia otoczenie, miękkie podłoże etc.
Siłownia, dla niej nacisk na loverbody i np. pośladkowy morderca, dla niego klatka, barki ktre są chyba najsłabsze w całym zestawie. Na siłowni ćw. wielostawowe, z artykułw Najlepsze ćwiczenia na masę, czyli takie, aby podkręcić metabolizm, i jednocześnie wzmocnić gorset mięśniowy. Oczywiście nacisk jest położony na progres siłowy i z treningu na trening staramy się zwiększyć jego objętość.

Głwnie chodzi o to czy jest sens takiego, tygodniowego rozłożenia treningu? Zdajemy sobie sprawę, że ćw siłowe i bieganie to dwie jakby sprzeczności, ale bez siłowni nie wzmocnimy dolnych partii, i np. staww kolanowych.
A i prawie w każdym tygodniu wypada basen, co prawda z dzieciakami, ale zawsze staramy się przepłynąć siłowo kilka długości basenu.