• Recent Forum Posts

    Mateusz

    POMIARY

    Data: 19.11.2016/11.12.2016/18.12.2016/24.12.2016/02.01.2017/07.01.2017/15.01.2017/22.01.2017/29,01,2017/05.02.2017/12.02.2017/19.02.2017/26.02.2017/05.03.2017/12.03.2017/19,03,2017/26.03/02.04/10.04/16.04/23.04/30.04/07,05/16.05/21.05/28.05/05.06/10.06/19.06/03,07.2017/11.072/24.07/06.08/14.08

    Log: Mateusz

    Mateusz August 14th, 2017 16:22 Go to last post
    Mateusz

    Trening A
    Przysiad r1 100/105/110/115



    Miejsce oceny upadku:
    -powyżej równoległości nie mogłem

    Log: Mateusz

    Mateusz August 14th, 2017 14:07 Go to last post
    Kasia

    Data:01.12/10.12/17.12/24.12/31.12/08.01/16.01/22.01/29.01/05.02/11.02/20.02/27.02/05.03/13.03/20.03/27.03/03.04/16.04/24.04/01.05/15.05/22.05/28.05/05.06/10.06/19.06/03.06.24.07/14.08

    *Log: Kasia*

    Kasia August 14th, 2017 11:21 Go to last post
    Kasia

    Trening I
    a)przysiad r1



    Miejsce oceny upadku: ciężko było mi wyjść powyżej 1-3cm z dołka

    *Log: Kasia*

    Kasia August 13th, 2017 19:39 Go to last post
    ryba266

    Progress form.
    Pomiar: 12.01/29.01/05.02/12.02/19.02/26.02/05.03/12.03/19.03/26.03/09.04/16.04/30.04/21.05/18,06/25.06/02.07/15.07/23.07/30.07

    Log:ryba266

    ryba266 August 13th, 2017 18:20 Go to last post
  • Biomechanika w praktyce: Wymachy rozrywające

    autor Puma




    Piątkowe popołudnie, koniec tygodnia, pora na weekend. Już za parę godzin imprezka/randka/podryw. Klatka i biceps już spompowane od rana. Pora dopełnić zestaw dyskotekowy – czas na bareczki.
    Łapiesz sztangielki, małe, średnie, duże. Kilka ćwiczeń, atak pod każdym kątem. Emocje sięgają zenitu, hektolitry potu, stękanie, dyszenia i lwie okrzyki przed lustrem i... nic! Jak zwykle. Wszystko spuchnięte tylko nie boki barków. Jesli to Twoja historia, do której się przyznajesz głośno lub wolisz ją kontemplować po cichu, ten artykuł jest dla Ciebie. Barki to jedne z tych mięśni, które nie mogą być za duże. Optycznie i namacalnie – im większe masz barki tym większy jesteś. Klatka może być za duża, biceps może być za duży, nogi mogą być za duże, ale barki nigdy. To cecha wspólna 99% podopiecznych, którzy do mnie trafiają. W komfortowej sytuacji są ci najmniejsi, oni przychodzą z pełną świadomością, że są wąscy. Największy szok przeżywają Ci, którzy są duzi, wiedzą, że jest coś nie tak z ich optyką ale nie wiedzą co. Pobieram z nich kilkadziesiąt wymiarów, sprawdzam rozstawy kostne, wzrost itd., po czym wychodzi – barki są za małe. Szok, niedowierzanie, przerażenie, chaos. Odpalamy na prędce edytor graficzny. Poszerzam ich barki do odpowiedniego rozmiaru i pokazuje – i nagle sylwetka staje się kompletna.
    Nie pamiętam ile to już lat minęło jak trafiła do mnie osoba z naprawdę zacną wielkością barków w pełnym trójwymiarze. Z roku na rok coraz gorzej. W dobrych książkach starej daty można znaleźć dobre ćwiczenia izolowane na boczną głowę barków. Czasem zdarza się, iż jakiś starowinka-guru udzieli wywiadu w kulturystycznej gazetce i sprzeda kilka myków jak kiedyś robiło się barki. Ale tutaj wkracza rzeczywistość. Przy obecnym rozwoju społeczeństwa i stopniowej postępującej degradacji naszych postaw wynikających z siedzącego trybu życia, te ćwiczenia nie dają rady. Jesteśmy tak powykrzywiani, że majstersztyki poprzedniej epoki nie dają rady.

    Dzisiejszy kulturysta staje w szranki z:

    -przodopochyleniem i zakrzywieniem głowy, które powoduje fizyczyny ucisk na kręgi, odcinając połączenia nerwowe do barków na czas wykonywania ćwiczenia

    -skrzywieniami kręgosłupa

    -przodopochyleniem barków

    -tyłopochyleniem barków

    -nadaktywnymi trapezami torpedującymi użycie barków w trakcie wznosów

    -nieaktywnymi dolnymi trapezami, które uniemożliwiają stabilizacje

    -niezbilansowanymi rotatorami, które uniemożliwiają zdrowe wykonanie ćwiczenia

    -nieumiejętnością rozstawiania teresów, wynikająca z robienia ćwiczeń siłowych na jedno kopyto

    -tendencją do wyciskania wszystkiego

    -tendencją do stosowania ekonomiki ruchów (biggest bang for your buck i inne bzdury)

    -kompleksem całego pokolenia „go heavy or go home”

    -niesłuchaniem własnego organizmu - słuchaniem tego co popularne (w gaziecie, w sieci, w TV), zamiast tego co skuteczne.

    Dużo tego, za dużo. Dekadę temu stanąłem przed problemem. Bliski przyjaciel, jeden z tych co to skasował więcej bryk niż Krzysztof Krawczyk, postanowił po entym wypadku zmienić sport i zająć się rozwojem ciała. Łatwo powiedzieć ale trudniej zrobić gdy całe ciało jest w rozsypce, na dodatek świeżo co poskładane i trzymające się na słowo honoru. Żadne typowo kulturystyczne ćwiczenie nie wchodziło w grę. Stopień skomplikowania przerastał umiejętności, a jakakolwiek fanaberia sprawiała ból. Trzeba było stworzyć dla niego coś specjalnego, głupio-odpor.nego by nie mylił się w trakcie ćwiczenia i wado-odpor.nego by mógł ćwiczyć świeżo po rehabilitacji. Nigdy nie sądziłem, że tak często i gęsto będę musiał korzystać z tych dwóch ćwiczeń z nowymi podopiecznymi. W 2015 roku, może jedna czy dwie osoby nie musiały ich u mnie wykonywać. Istny znak czasu.

    Drugim powodem dlaczego je publikuje, jest mój plan przedstawienia wam niedługo prawdziwej anatomii barku. Teoria, teorią, ale jeśli nie będę miał gwarancji, iż znajdujemy się na tej samej planecie – tj. nim każdy z was nie będzie umiał odpalić i zdomsować izolacją jednej przynajmniej tylko części barku – to poszerzanie wiedzy o atak dziewięcio-osiowy będzie mijał się z celem. Zapraszam do lektury. Tym razem obiecuje opisywać prościej i mniej skomplikowanie niż w poprzednim artykule tej serii.

    Wymach rozrywający.

    Ustawienie do tego ćwiczenia jest absolutnym zaprzeczeniem wszystkiego co uczę o barkach. To typowa technika szkoleniowa. Ma pokazać Tobie, że nawet w ekstremalnie trapezowo-klatkowo-przednim ustawieniu jesteś w stanie uzyskać czystą pracę barków. Jest to świetny izolator wymagający dużej koncentracji i małych ciężarów. Jeśli zrozumiesz i nauczysz się wykonywać to ćwiczenie – połowa roboty za Tobą.

    Technika wykonania

    1. Stań wyprostowany – Klatka anatomicznie wypięta (nie mostkuj), podwójny podbródek, szyja długa, ramiona przy tułowiu, miednica neutralnie, małpi chwyt młotkowy. Ramiona proste w łokciach (zostają tak przez całe ćwiczenie).

    2. Rozpocznij wznos boczny, prowadząc łokcie i pięści po okręgu, w myśl zasady że starasz się je trzymać jak najdalej od ciała. Nie myśl o tym by podnieść ciężar do góry, w tym ćwiczeniu oddalasz ciężar od ciała w bok po okręgu. Twoim zadaniem jest sprawić by jego promień był jak najdłuższy.

    3. Doprowadź ramiona do poziomu równoległości z podłogą i zatrzymaj.

    4. Wyobraź sobie, że jesteś przywiązany do dwóch koni za nagdarstki. Każdy ciągnie w przeciwnym kierunku. Pchnij lewą ręke idealnie w lewą stronę i prawą ręke idealnie w prawą strone – tak jakby Ciebie coś na boki rozciągało. Maksymalny ruch rozyrwająco-rozciągający. Ten ruch sprawi, że każdy bark przesunie się od 2 do 5 cm (w zależnośći od stopnia wady postawy) idealnie w bok. Nie szrugsuj barków do góry!!!. Napieraj barkami w dół by były w jak najniższej pozycji to uaktywni dolne kaptury do pracy i da wsparcie teresów.

    5. Po osiągnieciu pozycji rozerwania odlicz do trzech sekund. Delektuj się rozerwaniem, pogłębiaj je, bez pośpiechu.

    6. Z pozycji rozerwania wykonaj kontrolowane, długie 5 sekundowe opuszczanie ramion po okręgu do tułowia. Pilnuj by promień byj jak najdłuższy.

    7. Przejdź do punktu 2. Starając się od razu prowadzić ramie po jeszcze większym okręgu. A na szczycie – ponownie pogłębiaj rozrywanie z 3 sekundowym przytrzymaniem. Jedno pełne powtórzenie trwa 10 sekund!!!

    Technika tego głupio-i-wado-odpor.nego ćwiczenia jest diabelnie ważna. W zależności od Twoich wad w tym konkretnym ustawieniu.


    Pozycja początkowa wymachu rozrywającego


    Pozcyja rozerwania barków na bok. Maksymalnie wydłużone barki, gwarantujące prace całej powierzchni i włókien niespanujących. Rozciągnięte a nie przykurczone kaptury. Nieaktywna klatka. Podpora w postaci teresów.

    Twój organizm będzie próbował:

    -wysuwać w przód głowe i zaginać szyje, co wyłączy przekaźnictwo sygnałów do barków i wypromuje górne kaptury

    -obracać kciuki do góry by odpalić przednie rejony barków oraz głowę długą bicepsów (ona jest bardzo silnym abduktorem obręczy barkowej, o czym nie przeczytacie w żadnym atlasie anatomicznym, stąd moje rady by nie spłukiwać się na żaden wypasiony bo to jeden badziew)

    -obracać kciuki w dół by odpalić kaptury i pociągnąć ciężar dzwignięciem łopatki

    -zmieniać kąt w łokciu by triceps mógł nadać pęd sztangielce

    -zgarbić się, by móc nadać pęd wyprostem z prostowników

    -wykonać przeprost prostowników by wycisnąć ciężar z przyobojczykowych piersiowych


    Niepoprawne wykonanie. Podszrugsowanie barków, asymetryczna praca dźwigaczy łopatek. Mięsnie karku podpalone. Rozwarstwienie barków.


    Niepoprawne wykonanie. Barki naturalnie wciśnięte w korpus z powodu wady postawy, złej techniki lub za dużego ciężaru. Uwaga zwracaja w tym ułożeniu anatomicznym skrócenie barków, ich rozstawienie oraz wyraźnie odpalona klatka piersiowa oraz kaptury.


    Jeśli będziesz wykonywał ćwiczenie co do „joty” jak je opisałem i będziesz świadom oszustw jakie bedzię serwował Twój centralny układ nerwowy to pozostała Tobie jeszcze tylko jedna rzecz by wszystko skończyło się szczęśliwie – nieziemską pompą na każdym treningu i sukcesywnym rozrostem obszarów lateralnych z tygodnia na tydzień:
    CIĘŻAR MUSI BYĆ NISKI!!!

    Od strony mechaniki, samo wyciągnięcie naprawdę wyprostowanego ramienia w idealny bok Tworzy długą dźwignie, która pomnaża znacząco trzymany ciężar. Dodatkowe rozrywanie barków na zewnątrz wydłuża dźwignie o kilka centymetrów. Byle ciężarek urasta do rangi ciężaru.
    Jest to jedno z tych ćwiczeń, w których już minimalnie za duży ciężar spowoduje odpalenie się przyruchów obronnych wylistowanych powyżej.
    Prosty know-how dla osób, które są silne w każdym ćwiczeniu ale z szerokością barków są na bakier, przy założeniu dwóch treningów barkowych w tygodniu:

    1 Trening – Talerzyk 0,5kg x 20 powtórzeń x 2 serie
    2 Trening – Talerzyk 0,5 kg x 20 powtórzeń x 3 serie
    3 Trening – Talerzyk 1 kg x 20 powtórzeń x 3 serie
    4 Trening – Talerzyk 1 kg x 20 powtórzeń x 3 serie
    5 Trening – Talerzyk 1,25 kg x 20 powtórzeń x 3 serie
    6 Trening – Talerzyk 1,25 kg x 20 powtórzeń x 3 serie
    7 Trening – Talerzyk 1+1,25kg x 20 powtórzeń x 3 serie
    8 Trening – Talerzyk 1+1,25kg x 20 powtórzeń x 3 serie
    9 Trening – Gryfik od sztangielki 2,5 kg x 20 powtórzeń x 3 serie
    10 Trening – Gryfik od sztangielki 2,5 kg x 20 powtórzeń x 3 serie
    11 Trening – Gryfik od sztangielki 2,5 kg x 20 powtórzeń x 4 serie
    12 Trening – Gryfik od sztangielki 2,5 kg x 20 powtórzeń x 4 serie
    13 Trening – Gryfik od sztangielki 2,5 kg x 20 powtórzeń x 5 serii
    14 Trening – Sztangielka 3 kg x 20 powtórzeń x 5 serii
    15 Trening – Sztangielka 3 kg x 20 powtórzeń x 5 serii
    16 Trening – Sztangielka 3,5 kg x 20 powtórzeń x 5 serii
    Itd. Na tym etapie w zależności od wagi własnej dojdziesz do jeszcze bardziej mozolnego progresu. Tak, to ćwiczenie jest tak cięzkie, jeśli jest poprawnie wykonane. Niektórzy 120 kilowy zawodnicy potrafią u mnie długo garować na „dwójkach” nim przejdą dalej. To nie jedno z tych ćwiczeń gdzie więcej znaczy lepiej. To ćwiczenia to ćwiczenia ostatniej szansy, które ma Ciebie nauczyć jak poczuć barki. Wykonujemy je jako pierwsze ćwiczenie barkowe.

    Talerzyki trzymamy przelożone i zahaczone o palec środkowy. Sztangielki trzymamy małpim nachwytem.

    Wymach łucznika.

    To ćwiczenie nie ma nic wspólnego z ćwiczeniami typu Zorro czy Gironda Swing. Opiera się na zupełnie innym odziaływaniu biomechanicznym. Wymyśliłem je jako kontynuacje do wymachu rozrywającego gdy w nim progresja będzie na etapie zwięszkania ciężaru o 0,25 kg raz na mięsiąc.
    Wymach łucznika jest ćwiczeniem asymetrycznym. Wymaga od Ciebie koncentracji i pilnowania by co powtórzenie obie strony wykonywały dokładnie to samo.

    Piekelna mieszanka odruchu rozrywającego, zmiennej dźwigni i możliwości stałej progresji ciężarowej – to ćwiczenie to kat nawet dla najopor.niejszych barków.

    Technika wykonania

    1. Stań wyprostowany.

    2. Pochyl się w biodrach o 20-30 stopni w przód (nie wolno się Tobie wyprostować w trakcie).

    3. Podójny podbródek, szyja długa, kręgosłup prosto, miednica neutralnie, barki zaokraglone lekko ku przodowi i szerokie w bok(w lustrze masz widzieć dwie kule w pozycji startowej) i ściągnięte nisko, teresy wyeksponowane na boki, sztangielki trzymane małpim młotkiem dotykają się złączone talerzykami przed Tobą.
    Ręce zgięte w łokciach około 20-30 stopni mniej niż linia prosta, nadgarstki luźno (pełen flak, daj im zwisać w trakcie ćwiczenia)

    4. W tym ćwiczeniu operujesz łokciami, nie pięściami, nie ciężarem, jedyne czym poruszasz to łokcie. Nie myśl jak podnieść ramię czy jak przesunąć sztangielke, rozrywasz na boki łokcie, reszta dosłownie wisi.

    5. Rozpocznij oddalanie łokci od tułowa po okręgu ruchem rozrywającym

    6. Gdy łokcie osiągną punkt 45 stopni do tułowia, przedramiona zaczną powoli opadać zgodnie z grawitacją, lewy łokieć zablokuj pod kątem 90 stopni (kąt prosty), prawy łokieć pod kątem 160-170 stopni.

    7. Wyobraż sobie, że jesteś łucznikiem i w ręku trzymasz łuk. Naciągnij cięciwe maksymalnie. Ręka bardziej prosta ustawia łuk w bok i pcha go w prawo, ręka zgięta, w tym wypadku lewa naciaga cięciwę w bok. Mocno i stanowczo rozrywaj oba łokcie na boki, by oddaliły się od siebie maksymalnie. MOCNO rozrywaj (ale nie pozwól by oba odcinki bark-łokieć stworzyły linie prostą, tj. jakbyś stał plecami do ściany, łokcie nie mogą dotknąć ściany tylko być parę cm przed nią bo inaczej stracisz czucie mięśniowe na tym etapie). Oba kciuki celują nieco w dół, łokcie są najwyżej, przedramiona lekko opadaja, nadgarstki luźne.

    8. Gdy osiągniesz maksymalne rozciągnięcie łuku – wytrzymaj w nim trzy sekundy.

    9. Rozpocznij ruch powrotny wedle zasady rysowania największego możliwego okręgu (obie ręce robia inny okrąg ze względu na asymetryczność).

    10. Doprowadź by sztangielki znów dotknęły się przed Toba, pilnuj by barki automatycznie były zaokraglone, a łokcie cały czas zgięte.

    11. Wykonaj ponowne powtórzenie. Tym razem w połowie ruchu to prawa ręka ugnie się na 90 stopni, a lewa na 160-170.

    12. Wykonanie raz lewa, raz prawa to jedno powótrzenie łucznicze.


    Pozycja rozrywająca łucznicza u ćwiczącego z dużym rozstawem ramion.


    Pozycja rozrywająca łucznicza u ćwiczącego ze standardowym rozstawem ramion.

    Jak Twój organizm będzie oszukiwał:

    -jeśli masz przeprost w dowolnym odcinku kręgosłupa, w trakcie ćwiczenie będzie wałczył z Toba by wyprostować tułów w miejscu przeprostu pomimo pochylenia biodrowego w przód by użyc kapturów do ćwiczenia i klatki

    -jeśli masz przodopochylenie głowy, będzie próbował wysunać w przód głowę i zagiąć szyje byś muszona być postawić kaptury

    -będzie starał się złączyć łopatki by wyszrugsować ciężar na litere A do góry

    -będzie muszał wznos do góry, zamiast rozerwania w bok

    -będzie starał się wyprostować ramiona na dole by umożliwić start ze środkowych kapturów

    -w pierwszym odruchu będzie dyktował Tobie by pociągać ciężar na dole nadgarstkami, tak by konynuować mogły przednie barki i głowa długa bicepsu. Nie pozwól, ciagnij łokciami

    -na szyczcie będzie starał się podnieść pięści wyżej jak łokcie by móć zrzucić dźwiganie ciężaru na klatke. Nie pozwól, łokcie zawsze są najwyższymi punktami.

    W tym ćwiczeniu także pilnuj by na pierwszym miejscu było mind-muscle, a dopiero później ciężar. O ile to ćwiczenie ma szybszą drogę progresji niż rozrywanie na prostych rękach, o tyle skok rzędu 1 kg co drugi trening to realny maks jaki możesz oczekiwać na początkowej szybkiej drodze rozruchowej.


    Pozycja karku i głowy odcinająca połączenie nerwowe z barkami


    Pozycja karku umożliwiająca pełen przeływ sygnałów nerwowych. Proszę zwrócić uwagę na zupełnie inna aktywację mięsniową i wynikające z niej naturalniejsze ustawienie ciała.


    Pełen szrugs, przedzierający się nawet przez złączone łopatki, skutkujący ich podniesieniem. Na pierwszy plan wysuwają się wyeksponowane wertykalnie kaptury. Zamiast po bokach, ciężar ćwiczenia spoczywa na centrum tj. kaptury górne, środkowe kaptury, prostowniki. Brak istotnego wsparcia zewnętrznego pod ramionami. Gdy dodamy nawte mały ciężar ramiona opadna i sylwetka przyjmie charakterystykę lietery A, w której barki będą pracować najmniej.


    Prawidłowe rozstawienie ciała w rozerwaniu barkowym. Cały cieżar spoczywa na barkach. Każdy segment boczny barkuwidoczny jako właściwie odpalony pas. Kaptury długie, nieodpalone wertykalnie. Silna podstawa teresowa, podparta wydłużonym najszerszym grzbietu. Dolne kaptury odpalone, stabilizują technikę.


    Podsumowanie.

    Oba ćwiczenia świetnie nadają się do uzupełnienia arsenału każdego siłacza. Starannie wykonane wykończą każde barki. Ich uniwersalizm powoduje, że będą słyżyły pomocą każdemu kulturyście, trojboiście, strongmenowi czy zwykłemu Kowalskiemu, który chce byś szerszy w barkach.
    Są biomechaniczną przekorą pokazującą, że istnieją na siłowni inne wektory niż pionowy, nawet w pozycji wyprostowanej. Natura nie stworzyła nas by tylko wszystko podnosić do góry. Wyposażyła nas także w mięśnie, które służa odpychaniu siebie lub zagrożenia w bok. I taką właśnie rolę pełnią lateralne segmenty barków. Niby ciężary małe, ale jak ktoś przeliczy jaki w powyższych ćwiczeniach podnosi się ciężar na zasadzie dźwigni to będzie mile zaskoczony.

    Zatem moi drodzy, od dziś nie ma wymówki. Każdy może już mieć szerokie odstające barki, niezależnie od wad wrodzonych czy kośćca.
    Siła, Siła, Moc... mały ciężar i do dzieła!



    Na fotografiach
    Trener Mateusz Głogowski
    Trener Adam Miśkowicz
    Comments 19 Comments
    1. Puma's Avatar
      Jeśli spodobał się wam artykuł i chcielibyście więcej odcinków z serii " Biomechanika w praktyce" zapraszamy do wyrażenia tego tutaj:

      https://www.facebook.com/mnbbc

      Daj like dla postu o arcie lub udostępnij via link na fb. Albo to i to. Albo nic, wedle uznania
    1. Pinoczet's Avatar
      Ha! Wymach rozrywający - doszedłem do podobnych wniosków i robiłem tak jak piszesz z małymi wyjątkami - nieco pochylałem się do przodu, by przenieść napięcie dokładnie na środek głowy bocznej i zaczynałem ruch od mocnego ściśnięcia dolnych trapezów. Kilka dni po pierwszym treningu zdziwiłem się, gdy ujrzałem kilka nowych włókien Kozak ćwiczenie.
    1. efit's Avatar
      1 ćwiczenie - jak mają się zachowywać łopatki – cały czas ściśnięte ?
      2. Ćwiczenie - nie możliwy jest ścisk łopatek w momencie jak wychyli się nawet trochę barki do przodu ?
    1. Puma's Avatar
      Quote Originally Posted by efit View Post
      1 ćwiczenie - jak mają się zachowywać łopatki – cały czas ściśnięte ?
      2. Ćwiczenie - nie możliwy jest ścisk łopatek w momencie jak wychyli się nawet trochę barki do przodu ?
      Powyższe ćwiczenia nie wykorzystują ścisku łopatek jako stabilizatora ruchu. W dwóch ostatnich zdjęciach masz pokazane co się z nimi stanie jeśli będziesz szukał oparcia w łopatkach - ciężar ćwiczenia przeniesie się na środek, zgubisz podparcie w teresach, barki nie będą miały zewnętrznego antagonisty po bokach i cała praca przejdzie na korpus, a nie na zewnątrz.

      To nie są ćwiczenia siłowe. To specjalistyczne ćwiczenia na rozwinięcie lateralnych barków u osób które mają z nimi problem mimo 100kg + w wycisku barkowym i 100kg+ w zarzucie/highpullu.

      Reedukacja pracy mięśniowej. Zwana lużno "ostateczną izolacją".
    1. Puma's Avatar
      Quote Originally Posted by Pinoczet View Post
      Ha! Wymach rozrywający - doszedłem do podobnych wniosków i robiłem tak jak piszesz z małymi wyjątkami - nieco pochylałem się do przodu, by przenieść napięcie dokładnie na środek głowy bocznej i zaczynałem ruch od mocnego ściśnięcia dolnych trapezów. Kilka dni po pierwszym treningu zdziwiłem się, gdy ujrzałem kilka nowych włókien Kozak ćwiczenie.
      Zgadza się, powyższa wersja pierwszego ćwiczenia to wersja dla każdego - z największa nawet wadą postawy. Jak pisałem, nie jest to mój standardowy setup który daje każdemu. Osoby bez patologii kręgosłupa, wykonują to ćwiczenie u mnie w pochyleniu 20-30 stopni, gdyż to pochylenie ustawia barki w naturalnej anatomicznego pozycji do pracy. Niestety, ludzie z przodopochyleniem miednicy i przeprostem w kregosłupie lub garbem nie wykonają go poprawnie gdyż ciało będzie próbowała złapać pion, stąd wersja wado i głupio odpo.rna (musi być kropka bo mamy filtr niestosownych nazw).
    1. Piotrek's Avatar
      Puma ci trenerzy powyżej to jacyś twoi podopieczni?
    1. Puma's Avatar
      Quote Originally Posted by Piotrek View Post
      Puma ci trenerzy powyżej to jacyś twoi podopieczni?
      Nie odpowiadam na takie pytania.
    1. Piotrek's Avatar
      Nierozumiem dlaczego ale ok.
    1. Puma's Avatar
      Quote Originally Posted by Piotrek View Post
      Nierozumiem dlaczego ale ok.
      W profesjonalnej firmie dochowujemy anonimowosci i tajemnic klientow. Nie tagujemy ich na fejsie, instagramie, twiterze, nie podpisujemy lojalek, nie szantazujemy "reklamuj bo wylecisz" itp. modne rzeczy. Nigdy nie potwierdzam ani nie zaprzeczam pytaniom o klientow. Portal a coaching indywidualny to dwie rozne sprawy, ktorych nie mieszamy.
    1. Cichy's Avatar
      Fajny art. i fajnie że go wrzuciłeś
      pzdr
    1. bodzio's Avatar
      Pobieram z nich kilkadziesiąt wymiarów, sprawdzam rozstawy kostne, wzrost itd., po czym wychodzi – barki są za małe.
      Brzmi jak jakas ezoteryka. Moze moglbys napisac odrobine wiecej na temat pomiarow, proporcji itd. Tak jakos przystepnie po inzyniersku.
    1. Ashes's Avatar
      próbuje robić pierwsze ćwiczenie na sucho ale coś czuje za bardzo plecy, coś jakby łączyły sie łopatki, czy te drugie ćwiczenie można zobaczyć gdzieś w postaci filmiku?
    1. Puma's Avatar
      Quote Originally Posted by bodzio View Post
      Brzmi jak jakas ezoteryka. Moze moglbys napisac odrobine wiecej na temat pomiarow, proporcji itd. Tak jakos przystepnie po inzyniersku.
      To jest ścisłe podejście inżynierskie. Kiedy naście lat temu stosowałem powszechną metodę pomiarową - ludzie z dużym stażem zaczynali zamieniać się w krasnali. Duży triceps, najszersze były najszersze w połowie, klata w centrum - słowem - zamiast sylwetki V, wychodziło jajo.

      Kiedyś może pokuszę sie o publikację. Na chwile obecną to 40 kolumn, każda po 6 wierszy, a w każdej komórce wzór na kilka linijek.
    1. Puma's Avatar
      Quote Originally Posted by Puma View Post
      To jest ścisłe podejście inżynierskie. Kiedy naście lat temu stosowałem powszechną metodę pomiarową - ludzie z dużym stażem zaczynali zamieniać się w krasnali. Duży triceps, najszersze były najszersze w połowie, klata w centrum - słowem - zamiast sylwetki V, wychodziło jajo.

      Kiedyś może pokuszę sie o publikację. Na chwile obecną to 40 kolumn, każda po 6 wierszy, a w każdej komórce wzór na kilka linijek.
      W takim razie robisz to ćwiczenie zupełnie na opak. W obu ćwiczeniach łopatki rozsuwają się na boki. Pilnuj i rozsuwaj je do najszerszej pozycji.

      Filmów brak, to moje autorskie ćwiczenia. Chyba że jakiś mój podopieczny gdzieś coś na forum wrzuci/ł.
    1. Ashes's Avatar
      Czyli musiałbym nagrać swój i wtedy była by szansa na skorygowanie błędów?
    1. Puma's Avatar
      Quote Originally Posted by Ashes View Post
      Czyli musiałbym nagrać swój i wtedy była by szansa na skorygowanie błędów?
      Standardowo - widok idealnie z tylu i drugi idealnie z przodu. Bez koszulki. Wrzuc do dzialu trening.
    1. Ashes's Avatar
      to za jakiś ponad tydzien, ale ma być z obciążeniem czy może być na sucho?
    1. danrob's Avatar
      Też chcę zobaczyć te ćwiczenia, na tą chwilę nie mogę sobie tego wyobrazić. Wykonuje je na "sucho" i niby ok., ale coś mi się nie che wierzyć, że robię to dobrze.
    1. Golo's Avatar
      Wymachy rozrywające są dobre dla początkującego bez wad postawy czy lepiej je wprowadzić po jakimś czasie ćw standardowych wyciskań, wznosów?